Najprostszy. Chleb pieczony w garnku.

– Chyba ożenię się z Tobą drugi raz. Mogę? Kiedy masz wolny termin? Ten chleb jest taki dobry! – usłyszałam wczoraj od cud-męża. Jak by nie było, to można to uznać za oświadczyny. Drugi pierścionek zaręczynowy? Właściwie – czemu nie? – Pomyślałam. Tak między nami – łatwo poszło, bo to zdecydowanie najprostszy chleb, jaki w … Czytaj dalej Najprostszy. Chleb pieczony w garnku.