Przepisy, do których warto wracać, część 3

  Zapraszam na kolejną część przypominajek 🙂 Swoją drogą dla mnie również to ciekawy przegląd i dowód na to, jak rozwijałam moje umiejętności fotograficzne. Ja, amatorka, ale z ambicjami 🙂     Sernik czekoladowy z wiśniami   Ziołowe placki ziemniaczane z kurkami   Wiatraczki ze śliwkami i marcepanem   Dellagraciano   Ciasto ze śliwkami i…

Czytaj dalej

Potrawka z kalafiorem i haloumi

Powrót do domu rodzinnego w wakacje to nie tylko podróż do miejsc, znanych doskonale, a schodzonych wzdłuż i wszerz, z uporczywym zdziwieniem, że wszystko jest takie małe, a drzewa – te, które się ostały – tak wyrosły. To powrót do smaków przeszłości. I nawet nie chodzi o to, czy ktoś nam przygotuje ulubione śniadanie, jakbyśmy…

Czytaj dalej

Przepisy, do których warto wracać, część 2

Rozpoczynając ten cykl w ubiegłym miesiącu nie byłam do końca świadoma, co on ze sobą przyniesie. A tu okazuje się, że nie tylko Wy przyjęliście go z entuzjazem. Także i mi przynosi dużo radości i niesie ze sobą ciekawe odkrycia. Wpisy sprzed lat przywołują tamte chwile, emocje i smaki. Jak wiele wspomnień wzbudziły! Korzystajcie więc…

Czytaj dalej

Przepisy, do których warto wracać

Pomyślałam sobie, że przypomnę sobie i Wam przepisy, które – choć świetne – trochę na blogu giną, nazbierało się ich bowiem całkiem sporo w ciągu tych ostatnich16 lat… Nazwijcie to sentymentem, jak chcecie, ja sobie właśnie poczytałam polecane Wam poniżej wpisy i to było dla mnie jak podróż do przeszłości. Łezka się w oku kręci……

Czytaj dalej

Azjatyckie krewetki

Dzień uśmiecha się słońcem o poranku. Chciałabym mieć szyję jak żyrafa, by być bliżej – myślę sobie. Ptaki w szale zalotów (tym lepiej dla nas!) Spaceruję i nacieszyć się, nadziwić nie mogę tej sile odradzania. I jeszcze ten niezmienny zachwyt i zadziwienie wieczorem, że to już ta godzina a wciąż jasno za progiem okna. Mam…

Czytaj dalej

Mulligatawny soup

A dzisiaj przepis na zupę, której nazwa zachwycała mnie od zawsze. Tylko jakoś dotąd nie składało się przygotowanie jej w mojej kuchni. W końcu jednak wpadła mi w oko na półkach sklepowych Marks & Spencer w Londynie. Ta sklepowa skład miała dobry, bez zbędnych dodatków, lista składników krótka. Posmakowałam w pewien chłodny wieczór i była…

Czytaj dalej

Domowy makaron z sosem grzybowym

Mam ostatnio coraz częściej takie przedziwne wrażenie, że codzienność biegnie swoim szalonym trybem, podczas gdy w mojej głowie wszystko było ledwie wczoraj. Okej, najwyżej tydzień temu. I tak od ostatniego wpisu upłynęło (a może ściślej -upłynniło) mi się 3 tygodnie. Kiedy dziś zasiadłam do komputera, by w końcu opublikować czekające wpisy, okazało się, że zdjęcia…

Czytaj dalej

Pierogi dyniowe z gorgonzolą

Mam słabość do niektórych połączeń smakowych. Ale to pewnie wiedzą już stali czytelnicy Addio 🙂 Puree z dyni, na przykład, przygotowuję je regularnie w sezonie jesiennym, powiększając zapasy w zamrażarce, bo tego nie może u mnie zabraknąć. No i to puree, ewidentnie słodkawe w smaku lubię łączyć z wyraźnie słonym, mocno wybrzmiewającym smakiem czyli –…

Czytaj dalej

Roladki bakłażanowe w 2 wersjach

Żagle suszącej się pościeli powiewają na wietrze. Najpewniej marzą o podróżach dalszych niż te w krainę snów. Obrus na stole, pod ciężarem laptopa, rezygnuje z planów wspólnej ucieczki. Ten wiatr, choć porusza każdy najdrobniejszy skrawek tkaniny zgromadzony na tarasie, przynosi ukojenie w długo wyczekiwanym czerwcowym upale. Zagadnął mnie dziś ktoś na ulicy (dane jegomościa znane…

Czytaj dalej

Młoda kapusta z żurawiną, haloumi i ciecierzycą

Tak sobie myślę, że nie chodzi nawet o smak. Ale raczej o kłopot z powtarzalnością smaków. Kiedy na salony wraz z wiosną powracają wszystkie te cudowności, naprawdę rzadko mam ochotę od razu rzucać się na klasykę. Kusi mnie nowe. Kusi mnie spróbować inaczej. Bez wchodzenia w rutynę. Raczej z wielką potrzebą odnowy, ugryzienia od innej…

Czytaj dalej