Wrapy jak złoto :-)

Można się nabrać. Kiedy wyjdzie się wieczorem w ciepło dnia, w krótkim rękawku oczekiwań na chłód. Kiedy czujesz w powietrzu to miękkie, łagodnie otulające ciepło. Zupełnie jakby jesień wcale nie witała się już z gąską. Wiesz, że nie dosięgnie Cię ten wilgotny chłód, nie dzisiaj, nie teraz. Drzewa, aż po korony, demokratycznie wysycone zielenią. Żadne…

Czytaj dalej

Potrawka z kalafiorem i haloumi

Powrót do domu rodzinnego w wakacje to nie tylko podróż do miejsc, znanych doskonale, a schodzonych wzdłuż i wszerz, z uporczywym zdziwieniem, że wszystko jest takie małe, a drzewa – te, które się ostały – tak wyrosły. To powrót do smaków przeszłości. I nawet nie chodzi o to, czy ktoś nam przygotuje ulubione śniadanie, jakbyśmy…

Czytaj dalej

Parmigiana-Style Cottage Cheese Flatbread

Lubię ten moment roku. Kiedy lato w pełni, ale już po truskawkowej euforii, gorączce upałów i wyjazdów. Jest spokój, który wynika po trosze z pogodnej akceptacji, że czas wracać, do codzienności, schematów i rutyny. Nagle prognoza pogody na jutro przestaje być kwestią wielkiej wagi. Bo to ten moment, kiedy ze spokojem przyjmiemy wahania temperatur, a…

Czytaj dalej

Przepisy, do których warto wracać

Pomyślałam sobie, że przypomnę sobie i Wam przepisy, które – choć świetne – trochę na blogu giną, nazbierało się ich bowiem całkiem sporo w ciągu tych ostatnich16 lat… Nazwijcie to sentymentem, jak chcecie, ja sobie właśnie poczytałam polecane Wam poniżej wpisy i to było dla mnie jak podróż do przeszłości. Łezka się w oku kręci……

Czytaj dalej

Sałatka z komosą i morelami

Jak ja się cieszę, że udało mi się dziś tak zorganizować, by sfinalizować ten wpis. I że przychodzę do Was z takim rewelacyjnym przepisem. Uświadomiłam sobie, że gdybym mieszkała w Polsce, to zapewne świętowalibyśmy gdzieś wyjazdowo długi weekend, ale z całą pewnością nie wymyśliłabym tego przepisu. Bo serio – morele? Jakoś nie pamiętam ich z…

Czytaj dalej

Azjatyckie krewetki

Dzień uśmiecha się słońcem o poranku. Chciałabym mieć szyję jak żyrafa, by być bliżej – myślę sobie. Ptaki w szale zalotów (tym lepiej dla nas!) Spaceruję i nacieszyć się, nadziwić nie mogę tej sile odradzania. I jeszcze ten niezmienny zachwyt i zadziwienie wieczorem, że to już ta godzina a wciąż jasno za progiem okna. Mam…

Czytaj dalej

Sałatka warzywna 2.0

Obiecałam sobie, że opublikuję choć jeden świąteczny wpis. I że wyrobię się z tym przed świętami 🙂 No i oto jest – w przerwie między myciem okien a odkurzaniem, w trakcie których to czynności składniki się gotowały i stygły, ja ścigałam się z czasem. Zdjęcia – no cóż wyszły kiepsko, ale sama sałatka – jak…

Czytaj dalej

Badridżani

Pamiętam, jak jeszcze kilka, kilkanańscie late temu, kiedy codzienne obowiązki stawały się jakość szczególnie uciążliwe, pocieszałam się myślą, że to kiedyś przecież minie. I nie będę musiała wstawać tak wczęsnie rano dzień w dzień, szykować tych wszystkich śniadaniówek i pudełek, wstawiać gór prania co weekend i tak dalej, i tak dalej. Kiedy w końcu te…

Czytaj dalej

Domowy makaron z sosem grzybowym

Mam ostatnio coraz częściej takie przedziwne wrażenie, że codzienność biegnie swoim szalonym trybem, podczas gdy w mojej głowie wszystko było ledwie wczoraj. Okej, najwyżej tydzień temu. I tak od ostatniego wpisu upłynęło (a może ściślej -upłynniło) mi się 3 tygodnie. Kiedy dziś zasiadłam do komputera, by w końcu opublikować czekające wpisy, okazało się, że zdjęcia…

Czytaj dalej

Pierogi dyniowe z gorgonzolą

Mam słabość do niektórych połączeń smakowych. Ale to pewnie wiedzą już stali czytelnicy Addio 🙂 Puree z dyni, na przykład, przygotowuję je regularnie w sezonie jesiennym, powiększając zapasy w zamrażarce, bo tego nie może u mnie zabraknąć. No i to puree, ewidentnie słodkawe w smaku lubię łączyć z wyraźnie słonym, mocno wybrzmiewającym smakiem czyli –…

Czytaj dalej