Wychodzę na spacer w bury, niedzielny poranek. Świat wokół zrobił się wystarczająco brzydki – myślę. Mogłaby już przyjść. Ptaki od tygodni już obiecują, że nadchodzi. Partyzantki krokusów zdobywają przestrzenie sąsiednich trawników. Następnym razem przejdę się w kierunku ulubionej magnolii sprawdzić, co u niej. Czas już najwyższy. Juju, jeszcze kilka dni i będzie marzec.
W naszej codziennej diecie często sięgam po tortille. Pełnoziarniste, czyli bardziej wartościowe. Zawijam w nie jajecznicę z mozzarellą i zapiekam z cheddarem. Są szybkim sposobem na kanapki, jeśli zabraknie pieczywa. Ale mogą być też fajnym pomysłem na przekąskę l(zamiast chipsów) ub przystawkę (gdy przychodzą goście) i są tak wdzięcznym produktem, że nie można tutaj nic zmarnować. Kiedy zostanie Ci jedna, dwie sztuki w opakowaniu – przechowuj je szczelnie zamknięte w lodówce. Do następnego użycia, albo też – pokrój w trójkąty lub kwadraty, i lekko posmarowane oliwą upraż na suchej patelni do zrumienienia – będą chrupiące i pyszne. Posypiesz nim sałatkę lub schrupiesz przed telewizorem. Sprawdzajcie listy składników tortilli, które kupujecie i starajcie się wybieracie te z najkrótszym składem. No i – najidealniej – pełnoziarniste.

Łódeczki z tortilli ( Tortilla caps) i Tortilla chips
Składniki:
placki tortillii
oliwa z oliwek
Do wypełnienia – np. hummus z tego przepisu lub pasta z tego przepisu
Przygotowanie:
- Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni.
- Z placka tortilli wycinamy kółka o średnicy pasującej do naszej foremki na muffiny ( najlepiej by była ciut większa).
- Każde kółko smarujemy oszczędnie oliwą. Wykładamy na dno foremek na muffiny. Dociskamy do dna, by powstały takie kształty jak widzicie na zdjęciach.
- Wstawiamy do piekarnika i pieczemy 10 minut ( powinny się lekko zrumienić). Po wystudzeniu będą idealnie chrupiące. Przechowujemy je w szczelnie zamykanym pojemników, w temperaturze pokojowej ( przez tydzień na pewno – dłużej – nie sprawdzałam).
- Tuż przed podaniem wypełniamy je wedle uznania – u mnie najczęściej – hummusem.
- Z powstałych ścinków robimy „chipsy”. Możemy je jeszcze pokroić, wedle uznania. Smarujemy je oliwą, wykładamy na blaszce i pieczemy do zrumienienia. Po wystygnięciu przechowujemy podobnie jak łódeczki. Można je również po posmarowaniu oliwą oprószyć papryką w proszku. Takie lubimy najbardziej.




Smacznego!
