Nie można nie wierzyć w cuda… i zapiekanka z bakłażanem.
Malowaliśmy małe, platfusowe z lekka, stopki niebieską farbką, by pozostał odcisk ku potomności. (Do dziś pamiętam te małe-wielkie kroki w historii naszej rodziny, a każdy z nich na wstrzymanym oddechu – czy uda się jeszcze jeden czy upadnie z pluskotem pampersa). W kartonie leżą schowane pierwsze baletki, na kołku w garażu pierwsze metalowe…
