„Wielki ogarniacz kuchni” – recenzja.

W jednej z tych równie pięknych, co ciężkich książek Gordon Ramsay ku pokrzepieniu serc pisze tak: „Gotowanie powinno sprawiać nam przyjemność, a nie być przykrym obowiązkiem. Czego tu się bać? Uczymy się na własnych błędach, więc gotowania nie należy się obawiać. Ja również popełniam błędy i uczę się nowych rzeczy – to mnie nie powstrzymuje…

Czytaj dalej

Książki marca i kwietnia.

Trochę to trwało. Muszę jednak przyznać to tutaj otwarcie – Houston, mieliśmy problem. Po świetnych czytelniczo dwóch pierwszych miesiącach roku nastąpiło załamanie. Zdecydowałam się na lekturę książek niełatwych emocjonalnie (przynajmniej dla mnie), co w połączeniu z przedłużającą się sytuacją pandemiczną i depresyjną pogodą ducha and co zaowocowało odstawieniem książek na plan tak odległy, że bardzo…

Czytaj dalej

Książki lutego.

Dobra czytelnicza passa trwa. Ba! W lutym sięgnęłam po raz pierwszy po Małeckiego, przeczytałam w końcu nową Bator, powróciłam do Katalonii, choć nie za sprawą ukochanego Jauma Cabre i po raz pierwszy sięgnęłam po książkę graficzną. Niestety też (tu łyżka dziegciu) nie po raz pierwszy trafiłam na bardzo ciekawą książkę, której okładka jest tak brzydka,…

Czytaj dalej

Książki stycznia.

Jeśli czytelniczo ten rok będzie taki jak styczeń, to będzie naprawdę wyjątkowo. Ponieważ nie pojechaliśmy na Święta do Polski, musiałam na początku stycznia pobuszować w biblioteczce, żeby odnaleźć coś do czytania, a co jakimś cudem, gdzieś mi na moich pourywanych, podwójnie obłożonych półkach umknęło.  I znalazłam tam perełki. Trzymam się zasady, że nie zamawiam nowych…

Czytaj dalej

20 najciekawszych książek przeczytanych w 2020 roku.

Staram się czytać recenzje książek, orientować w tym, co dzieje się na rynku wydawniczym, być wciąż na bieżąco. Mam w tym swój prywatny cel –  zależy mi na tym, aby wyboru i zakupu nie żałować, na wyborze książek w moim czytelniczym guście, najciekawszych dla mnie. Dlatego – moje opinie o książkach, które tu publikuję od kilku…

Czytaj dalej

Książki grudnia.

Kochani! Niech nam się dobrze darzy w tym nowym roku! Tak wiele oczekiwań stoi już przed nim, że hej! Choć, chyba zawsze tak jest – z nadejściem Nowego. Tylko, że tym razem – są one bardziej sprecyzowane, czyż nie? Nie sądziłam, że uda mi się jeszcze coś w  grudniu przeczytać, zważywszy na nagromadzenie świątecznych zajęć….

Czytaj dalej

Książki listopada.

Końcówka roku, także w kontekście czytelniczym, jest szczególna. Bo – tak samo, jak wzrasta nasz apetyt na grzane wino i czekoladę na gorąco – rośnie potrzeba sięgania po lektury o szczególnym charakterze. Często takie, które już dobrze znamy, ale do tradycji/zwyczaju należy, że sięgamy po nie właśnie wtedy, ponownie. W moim przypadku to będzie „Plaster…

Czytaj dalej

Książki października.

Czytelniczo październik był dla mnie miesiącem rewelacyjnym. Nawet w tej chwili, kiedy piszę te słowa, uśmiecham się na wspomnienie wszystkich jego lektur. Zaczęłam go długo wyczekiwanym nowym Crummeyem, przyjmując jednocześnie za zasadę – jedna lektura obca, druga polskiego autora i tak na przemian, jak długo się da. Konsekwentnie zatem – na drugi ogień – Bunda,…

Czytaj dalej

Książki lipca i sierpnia.

Zaaplikowana sobie wakacyjna przerwa siłą rzeczy objęła także cykl książkowy, dlatego dziś zbiorcze zestawienie książek przeczytanych w lipcu i sierpniu. Część z książek wypożyczyłam z biblioteki w moim rodzinnym Koszalinie. Jaką miałam radość, wsiadając na rower, jadąc do parku ścieżkami, które przed laty pokonywałam zmierzając tam regularnie, widząc niby ten sam gmach, choć jednak inny, nowocześniejszy…

Czytaj dalej

Książki czerwca.

W czerwcu czasu na czytanie trochę jakby mniej… a tu już listy nowych zamówień mnożą się w notatniku i tyle pokus. Sięgnęłam po Annie Proulx, wiadomo – Kroniki portowe, choć wiedziałam, że to coś zupełnie innego. I rzeczywiście. 

Czytaj dalej