Pillow pancakes.

Muszę przyznać, że wołanie dzieci na posiłek nie należy do moich ulubionych zajęć. Wymaga ogromnej cierpliwości i siły głosu. Nie, cierpliwości nade wszystko. Zawsze jest przecież milion rzeczy ciekawszych akurat, niż siedzenie przy stole. I nie chodzi tu bynajmniej o nakrywanie do stołu… Ale jest kilka takich heseł, które zdecydowanie przyspieszają czas reakcji. Na przykład:…

Czytaj dalej

Basil & lemon brownie czyli brownie idealne.

Pamiętam, jak całkiem niedawno, ucierałam na tarce czekoladę. Jakoś wybitnie nie przepadam za tą czynnością. Zaglądając przez ramię bazylii, spojrzałam w stronę okna. W głowie już brzmiały mi pierwsze nuty Mandelssohna. Przecież oni są dla siebie stworzeni – pomyślałam  wtedy. Jeszcze przez kilka dni zastanawiałam się komu jeszcze wysłać zaproszenie. Cytryna! Właśnie jej brakowało mi…

Czytaj dalej

Chmury w mojej kawie i dyniowe przysmaki.

Czynność krojenia jest równie ostateczna jak kłamstwo. A może nawet bardziej, zawsze przecież można powiedzieć prawdę post factum. Kładę dłonie na siedmiokilowej dyni. I myślę o nieodwracalności niektórych z naszych gestów. Ta dynia, na przykład. Leży w spiżarce od tygodnia. Czeka. Jak dobrze, że jej wytrzymałość i perspektywy są dłuższe niż te przynależne pomidorom choćby….

Czytaj dalej

Petites tatins aux poivrons confits.

Za przepisem tym przemawia absolutna prostota. A i sezon paprykowy w pełni. Polecam więc gorąco. Są chrupiące, aromatyczne, pełne smaku. W obliczu nadchodzących właśnie, nowych obowiązków przepis szczególnie wart wypróbowania. Idealny także na ostatnie letnie pikniki… Małe tarty Tatin z papryką (Petites tatins aux poivrons confits) Składniki: 3 czerwone papryki (użyłam takich, jakie miałam) 2 czerwone…

Czytaj dalej

Jogurtowy placek jagodowy z rozmarynem.

Pokład pełen przemytników. I nie chodzi tu wcale o alkohol czy perfumy. Wymóg jednej (słownie – jednej sztuki) bagażu podręcznego wydał się większości niemożliwy do spełnienia. No bo – co zrobić z torebką? (Pokład pełen obcych sobie ludzi. Kobiety czeszą włosy. Ja mogę zginąć nieuczesana.) ( Poziom irracjonalizmu w mojej głowie wzrasta wraz z wysokością.) Tylko spokojnie……

Czytaj dalej

Fenkuł faszerowany warzywami i quinoa.

Wiecie, jak można rozpozmać, że lato w Belgii się rozpoczęło? Deszcz jest cieplejszy… – usłyszeliśmy wczoraj z ust pewnej mądrej osoby. No i mamy belgijskie lato w pełnej krasie. Niebo to siąpi, to wrzaśnie deszczem i tak na przemian. Obrażone na cały świat i rząd, którego wciąż nie ma. Nie sposób wyjść z domu. Zresztą,…

Czytaj dalej

Zézettes.

 Dlaczego to lubimy? Zastanawialiście się kiedyś, jaka to siła, potrzeba przyciąga Was do kuchni tak skutecznie? (Mówię o tej wewnętrznej potrzebie, a nie o sile nacisków z zewnątrz, powtarzających się w równych odstępach czasu średnio trzy razy na dzien)… Ukojenie? Odpoczynek? Ucieczka? Radość? Chęć tworzenia? Zapomnienia? Pasja? Ciekawość? Wyzwanie, któremu trzeba sprostać? Sentymenty? Wspomnienia z…

Czytaj dalej

Letnia sałatka – ananas grillowany z kozim serem

Letnie burze. Gwałtowne wyładowania nastrojów nieba. Panny roztropne zabierają ze sobą parasole. Panny nieroztropne szukają schronienia. I marzą o cudzie. Ich kształty, smagane deszczem, nabierają wyrazistości. Skulone ramiona, pochylone głowy, mokre stopy. Obcisłe kształty. Już za chwilę wszystko wróci do porządku. Z perspektywy ciepłych kapci i suchego ręcznika na ramionach świat znów będzie wyglądał jak…

Czytaj dalej

Addio szparagi. Aksamitny krem.

Męczący upał. Przeciąg, zwykle trzaskający drzwiami i panoszący się wszędzie, zaszył się gdzieś niewidzialny. Ach, to lato przecież… Wszystko na swoim miejscu. Słońce jak broszka, chmury pochowane po kieszeniach nieba. I choć nawet dzieci nie lubią dwa dni z rzędu zakładać tych samych ubrań, dziś znowu powtórka z rozrywki. Anonsowana w radiu już od rana. Wieczorem zapraszam na…

Czytaj dalej

Kruche babeczki z morelami i tymiankiem.

Czy trzeba znać czyjś głos, by go poznać? Jego ton i barwę? Widzieć jak chodzi i czy stawia duże kroki? Jak się uśmiecha? I czy lubi ślimaki? Co potrzebujemy wiedzieć by poczuć, że kogoś dobrze znamy? By kogoś polubić? Na początek wystarczyło kilka słów, zdan, przeciągających się w opowieści. Kolejne odpowiedzi na kolejne pytania. Tak…

Czytaj dalej