Chyba nie ma już co utyskiwać, że w witrynach i ekspozycjach sklepowych już święta. Przyjęło się, że zaczynają się każdego roku coraz wcześniej, czyż nie? Albo to tylko mi się tak wydaje. Tacy musimy być zawsze świetnie przygotowani na każdą okoliczność, obkupieni i zadowoleni, że zdążyliśmy. Nie wiem, czy komuś innemu także – ale mnie naprawdę przeszkadza ta wisząca w powietrzu presja, że to już trzeba zacząć działać.
Ja się chyba nigdy nie przestanę dziwić – jak to jest – że w czasach, których nie mieliśmy zmywarek, ba – automatycznych pralek, pizzy na telefon, szybkich samochodów, pomocy domowej, że o internetach nie wspomnę – za to kolejek pod dostatkiem i na każdym kroku pod dostatkiem – mieliśmy znacznie więcej czasu. To znaczy – nasi rodzice mieli – tak mówią. Jak to kuchnia, możliwe – że przy wszystkich tych udogodnieniach XXI wieku mamy czasu jeszcze mniej niż wtedy, gdy tydzień pracy wynosił 6 dni?
– Ale, jak to – mama??? – Chodziliście do szkoły w soboty???
– Ano tak.
No to ogarniamy, zagarniamy i przygarniamy coraz więcej, i szybciej i wcześniej – co mając w zamian?
Ja się pytam?
(I prawdę mówiąc – na pytania tylko jeszcze znajduję siłę…)
Także, do przemyślenia pozostawiam Państwu tekst niedokończony.
Do tego jeszcze przepis na doskonałą sałatkę z łososiem. Absolutnie wyborna – także dlatego, że lista składników króciuchna i nieskomplikowana. Polecam gorąco!
Sałatka z wędzonym łososiem
Przepis Beaty z www.praktykulinarni.com
Dziękuję serdecznie za tę inspirację!
Smacznego!