Ekspresowa soczewicowa i nowa książka Dominiki Wójciak.

A miało być tak dobrze! Miało być pasmo niezmąconych najmniejszą porażką sukcesów. A wziął i się uparł, i zjadł tylko połowę porcji. Są jakieś granice – powiedział młody zostawiając resztę zupy mnie. (Co w sumie, jakoś szczególnie mnie nie zasmuciło – bo po pierwsze – połowę jednakowoż był zjadł, a ta druga – po drugie…

Czytaj dalej

Awokado z niespodzianką.

Czy i Wy dojadacie jeszcze resztki ze świątecznego stołu? My właśnie skończyliśmy czekoladową babkę i naprawdę będzie po świętach (przynajmniej w sensie kulinarnym). Postanowiłam jednak podzielić się z Wami moim pomysłem na pyszne proste danie śniadaniowe, nie tylko od Święta, choć z myślą o nich przygotowane…

Czytaj dalej

Fishburgery, które polubią Twoje dzieci.

Wydawało mi się kiedyś, że dzieci z pewnych rzeczy wyrastają (i nie chodzi mi tu wcale o ubrania), a w związku z tym znikają i nasze problemy. Otóż nie. (Przynajmniej nie w naszym przypadku)… Bo są kwestie tak samo problematyczne, jak 10 lat temu. Jak choćby – jedzenie. Wydawało się już, że dzieciaki dorastają do…

Czytaj dalej

Książki marca.

Po raz pierwszy w tym roku w zestawieniu przeczytanych książek umieszczam taką, której lektury nie zamierzam Wam polecać. Piszę o niej raczej ku przestrodze, choć także po to, by zachować pewną ciągłość. Wszak „Shantaram” to jest naprawdę dobra książka, drugi jej tom zaś, no cóż – przeczytacie na własne ryzyko.

Czytaj dalej

Jajka w sosie sojowym w sałatce wielkanocnej.

Usłyszeć o poranku – Co na śniadanie oprócz dekoracji? – to – musicie przyznać, można się zdenerwować. Po tym, jak człowiek się narobił (no dobrze w końcu nie aż tak bardzo, ale jeśli policzyć ilość dobrych chęci – to jednak). Tym bardziej, gdy ma się przekonanie, że to jest takie dobre… Ale tak to już…

Czytaj dalej

Sernik sezamowy.

 Gdyby zasugerować się moimi do Świąt przygotowaniami można by pomyśleć, że będą w maju. Bo ja, Drodzy Państwo, w polu, jestem, mówiąc oględnie… z wielu powodów, które trochę mnie przygniotły i unieruchomiły. Ale – idzie wiosna przecież, będzie lepiej…

Czytaj dalej

Chleb Figa z Makiem, z Pasternakiem. Bezglutenowy.

Czasami po prostu trzeba się zatrzymać, żeby włączyło się zielone światło. Też tak macie? Jedziecie, zwalniacie lekko mając nadzieję, że zanim dojedziecie do skrzyżowania włączy się zielone, a tu nic z tego. Dopiero w momencie, gdy zatrzymujesz się całkowicie – dokładnie w tym samym włącza się zielone. Kiedyś mnie to trochę denerwowało. Trochę bardzo nawet…

Czytaj dalej