Pomarańczowa szarlotka (na każdą niepogodę). I pogodę też :-)
Jak to jednak dobrze czasami, być łasuchem… Bo kiedy ogarnia cię taki totalny bezwład, nie tylko ciała i umysłu, to wciąż jeszcze istnieje instancja, która ten bezwład jest w stanie pokonać, choćby na przykład w sytuacji najwyższej konieczności zjedzenia szarlotki. Nie jestem pewna czy to moje łasuchowanie jest sposobem na wyjście z impasu, ale –…
