Tarta z białym grejfrutem i cynamonem.

  Przepis na tę tartę pojawił się już kiedyś tutaj. Z Waszych listów wiem, że bardzo przypadł Wam do smaku. I pewnie nie wracałabym już do niego na łamach bloga, gdyby nie deser, który zaserwowała nam ostatnio koleżanka z pracy. Beneditta, z pochodzenia Hiszpanka, podała nam białe grejfruty w cynamonie. Trudno wyobrazić sobie coś prostszego….

Czytaj dalej

„Sernik PUŁAPKA”…

  Trudno nazwać go sernikiem, nawet jeśli smakuje prawie tak samo. Z pewnością jednak, jeśli chodzi o pułapkę – coś jest na rzeczy. Jeśli tylko wzbogacicie całość, wedle zalecenia autora, ekstraktem miętowym, albo na przykład kawowym – większość – jeśli nie – wszyscy – nie domyślą się składu…

Czytaj dalej

Chlebowe tarteletki z jajkiem, szynką, parmezanem i miętą.

  Niewiele, by nie powiedzieć – nic właściwie, nie zostało z naszej codzienności sprzed zaledwie dwóch tygodni. Park, do którego chodziłam robić zdjęcia, dziś jest już tylko miejscem, które przemierzam w drodze na dworzec. Cieszę się nieśmiałym ciepłem poranka, odważnym światłem wstającego coraz wcześniej dnia, pogawędką kosów na końcu ścieżki, ale wszystko to w pośpiechu,…

Czytaj dalej

Tarta mango-kokos. I babeczki. Lub mazurek…

    Zapraszam jeszcze dziś … Mam nieodparte wrażenie przygotowywania się do wielkiej podróży. Podekscytowanie, stres, poczucie zagubienia. Zamiast – czy wszystko wzięłam – czy ja wiem, co robię? Otóż nie wiem. Nie ogarniam wielości zmian, które przede mną. Choćby, nie sięgając daleko i w temacie pakowania pozostając – zmiana stylu ubierania się. Żegnajcie dresy, ciepłe bluzy…

Czytaj dalej

Genialna wiejska tarta z jabłkami

Niedziela wciąż jeszcze dnieje. Gasnący uśmiech słońca gdzieś na horyzoncie, na pożegnanie. Kilkanaście godzin, na które czeka się tak długo. Po których tak wiele się sobie obiecuje. Właśnie i znowu – przemija. Póki jeszcze trwa. Wciąż jest czas na. Niespieszne poszukiwania w spiżarce miodu z nasturcji. (Cud-mąż ma wielki talent do przekręcania i mieszania nazw….

Czytaj dalej

Mazurek z czekoladową truflą i żurawiną na czerwonym winie. Wyjątkowy.

Zza kuchennego okna przyglądam się sikorce bujającej się na gałęzi forsycji. Na poboczu głównej alei, w drodze do domu, zauważamy potrąconą wiewiórkę. Tak często przebiegała nam drogę… (Przypominają mi się wiewiórki z parku Skaryszewskiego i tęskno mi). Wyniosłe orchidee tuż obok pysznią się w słońcu. Kosy wyjadają okruszki chleba. Na deser, wreszcie pożywienia wokół nie…

Czytaj dalej

Ciasto ze śliwkami i ajerkoniakiem

Wróciło się lato. Pewnie o czymś zapomniało? I jak jest w zwyczaju przesądnych, musiało usiąść na chwilę przed wyjściem. Zasiedziało się w ogrodzie, wyciągając swoje długie opalone nogi na tarasie. Ziewało wciąż, zmęczone i senne. Niezmiennie utrzymywało jednak, że odejść musi…   Słomiany kapelusz, którego wciąż nie schowałam – nie nazwałabym tego jednak  przezornością lecz…

Czytaj dalej

Tarta z pomidorami

      Po weekendzie wypełnionym szkolnymi aktywnościami dzieci zamarzyłam o tym, by usiąść przed komputerem i odpocząć. Wreszcie się udało, wykraść trochę czasu, nim dzień zaśnie snem twardym i zasłużonym, a ja razem z nim. Wracam jednak myślami do chwil ledwie minionych…   Przesiewam mąkę przez gęste sito. Czas także. Jak poszukiwacz złota szukam…

Czytaj dalej