Marcepanowe tiramisu. Bez jajek.

Jeszcze zatrzymał się na progu. Tuż za nim, niczym cień, zapach trawy, którą właśnie skosił. Intensywny i namacalny. Zapraszający. Mógłby jeszcze chwilę tam pozostać. Z każdym oddechem chłonąć radość z wykonanej pracy. Zmęczenie i głód, świadkowie całego zdarzenia, zasugerowali mu powrót. Na granicy dwóch światów czekała go niespodzianka. Pomyślał wówczas: to mój dom, tu chcę wracać zawsze. Pracowita sobota. Niezliczone prace…

Czytaj dalej

Gofry z ziemniaków

Zatrzymać się nagle w drodze. Zapomnieć o celu podróży. Zawiesić w próżni wszystko oprócz tej jednej chwili. Przeżyć ją. Powrócić. Odmienionym lub choćby tylko – bardziej uśmiechniętym. Bogatszym o tę jedną chwilę. Po prostu mieć gest, roztrwonić kilkanaście cennych minut z napiętego grafiku dnia. Z nonszalancją, która uderzy do głowy, odbierając głos podszeptom zdrowego rozsądku….

Czytaj dalej