Granola świąteczna.

Teraz, kiedy mój komputer odmówił współpracy nie brakuje mi aż tak bardzo kontaktu ze światem, wiadomości, wszystkich tych maili. Mam poczucie, że jestem jeszcze bardziej z boku, dalej. Wiem jednak, że to stan przejściowy. Ale to nie jest ważne tak bardzo, jak mogłabym wcześniej przypuszczać. Najbardziej brakuje mi Trójki. I wszystkiego, co z nią dla mnie…

Czytaj dalej

Mini babeczki czekoladowo-piernikowe.

  Ta kwestia pojawia się zawsze mniej więcej w okolicach początku września. Jeszcze nie na ostrzu noża, ale już wystarczająco głośno i dobitnie. – Mamo, kiedy wreszcie pieczemy pierniki? Mniej więcej w tym samym czasie córce pierwszej pachnie już śniegiem tuż przy wejściu do naszego domu. I tak temat pierników zaczyna powracać w coraz krótszych…

Czytaj dalej

Indyk. Na świąteczny obiad.

Gdzie można odnaleźć świąteczną atmosferę ? Skąd ją czerpać? Gdzie szukać? Od czego zależy? Oj, niełatwo. Bo nawet nie o zwyczajną radość tu chodzi, ile o przeżywanie, poczucie wyjątkowości, nawet w smutku i w towarzystwie wspomnień i przeżyć minionych, które zmieniły nas i świat wokół. Ale czy można przeżyć święta bez ich przeżywania? Dajmy się ponieść,…

Czytaj dalej

Kora orzechowa. Wyborne świąteczne ciasto.

Nie lubię ciast z kremem. Nie przepadam za tradycyjnymi tortami. Wyjątek stanowi metrowiec, który lubią nawet nasze dzieci. Jeżeli jednak ktoś mówi mi, że warto, nie omieszkam spróbować. I najczęściej, nie żałuję. Kora orzechowa to ciasto, którego nie przygotowuje się na co dzień, przynajmniej w moim odczuciu, pasuje do okazji świątecznych, rodzinnych spotkań w większym…

Czytaj dalej

Kreatopita.

– Mamo, co dziś będzie na obiad? – Pieczeń. – Rzymiańska? Taka jak w przedszkolu? – Niezupełnie, taka inna trochę, grecka. Ale na pewno Wam posmakuje. – Skąd wiesz? – Bo Was znam… I rzeczywiście posmakowała. Następnego dnia dzieci pytały kiedy znowu ją przygotuję. Ale to zapiekanka świąteczna, idealna na duże rodzinne spotkania, takie jak…

Czytaj dalej

Roladki z kurczaka z musem, zapiekane w cieście francuskim.

Pamiętam czytałam kiedyś, zdaje się w Wysokich Obcasach, list kobiety, która po śmierci swojej matki odkryła prowadzone przez nią przez kilkadziesiąt lat zeszyty z notatkami. Zwyczajne szkolne zeszyty. Kilkanaście może kilkadziesiąt. W każdym z nich dzien po dniu zapisane wszystkie posiłki. Każde śniadanie, obiad i kolacja. Co konkretnie zjadła. Dokładnie i skrupulatnie, w najdrobniejszych szczegółach. O ile…

Czytaj dalej

Pomysł na świąteczny obiad

Szyba w kuchni zaszła mgłą, grzane wino niecierpliwiło się na kuchence. Ptasia stołówka przeżywa oblężenie. W naszych adwentowych kalendarzach zaczyna świecić pustką. Już niedługo. – Jeszcze trzy paluszki – mówi synek drugi. Wracam do domu obwieszona jak choinka. Trzy tornistry i dwa stroje gimnastyczne. Brnę w śniegu i myślę o drodze do domu. Tego pierwszego, w…

Czytaj dalej

Pyszna bûche de Noël albo tradycyjne belgijskie ciasto świąteczne inaczej

Zwyczaje związane z bûche de Noël były częścią rytuałów świętowania zimowego przesilenia. Zwyczaj to bardzo stary, sięgający XII wieku, nakazywał, aby rodzina gromadziła się w Wigilię Bożego Narodzenia wokół domowego paleniska, podczas gdy dzieci śpiewały kolędy,  babcie opowiadały swoje historie a w kominku płonął specjalnie do tego celu wybrany bardzo twardy pień drzewa owocowego. Udekorowany…

Czytaj dalej

Gorący poncz miodowy z cynamonem i poncz świąteczny

– Mhhmmmmm… pachnie świętami – powiedział kiedyś pewnien mały chłopiec o oczach wielkich jak spodki niebieskich filiżanek. Właśnie wtedy też dowiedział się, że tak pachnie cynamon. Chłopczyk rośnie i rośnie i przestać nie może, choćby i chciał. Pamięta jednak doskonale tamtą chwilę. Towarzyszy mu ona cały czas, ukryta jak cenny skarb z zakamarkach pamięci. Jest…

Czytaj dalej