Wakacyjne polecajki książkowe, część 2

Zgodnie z obietnicą – oto lista książek, które zamierzam przeczytać w najbliższym czasie. Być może – ni, urlopu, ni wakacji, ani lata nie wystarczy – ale plany, jak zawsze ambitne. Szczęśliwie – książki są cierpliwsze od ludzi, w najgorszym wypadku, zagrożeniem będzie jedynie natrętne towarzystwo kurzu.

Pozycje, które widzicie na zdjęciu – już zakupione. Reszta, to lista zakupów, które poczynię (ok, to w sumie nawet nie 1/3 mojej listy, która wydłuża się jeszcze z każdym dniem). Jednak – jeśli chcielibyście coś do niej dorzucić – Wasze polecajki są zawsze mile widziane. A może – chcielibyście zasugerować porządek czytania, piszcie. Z radością poznam Wasze argumenty.

Udanego czytelniczego lata, Kochani!

Tove Jansson „Księga lata„, wydawnictwo Czarne 2026

Kiran Desai „Samotność Sonii i Sunny’ego„, Wydawnictwo Literackie 2026

Ann Patchet „Święta patronka kłamców„, wydawnictwo Znak 2026

Patricia Lockwood „Nikt o tym nie mówi„, wydawnictwo W.A.B. 2023

Negar Djavadi „Wszystkie moje rewolucje„, wydawnictwo Czarne 2025

Maggie Shipstead „Wielki krąg„, wydawnictwo Znak 2023

Viola Ardone „Pół świata cudów”, wydawnictwo Sonia Draga 2024

Ilona Wiśniewska „Hjem. Na północnych wyspach„, wydawnictwo Czarne 2025

Jaroslav Rudis „Grandhotel”, wydawnictwo Książkowe Klimaty 2021

Dorthe Nors „Słone łąki. Wybrzeże Morza Północnego„, wydawnictwo Czarne 2024

Chimamanda Ngozi-Adichie „Bilans snów„, wydawnictwo Filia 2026

Iida Turpeinen „Żywe istoty„, wydawnictwo Poznańskie 2025

Wally Lamb „Rzeka cierpliwości„, wydawnictwo Świat Książki 2026

Fredrik Backman „Moi przyjaciele„, wydawnictwo Marginesy 2026

Paul Murray „Żądło„, wydawnictwo Filtry 2025

Francoise Sagan „Witaj, smutku”, wydawnictwo W.A.B. 2025

Nina Lykke „Nie, po prostu nie„, wydawnictwo Pauza 2026

Karen Russell „Antidotum„, wydawnictwo Znak 2026

David Attenborough „Życie ptaków”, Wydawnictwo Naukowe PWN 2025

Thomas Piketty, Michael J. Sandel „Równość. Dlaczego jest ważniejsza niż myślisz„, Wydawnictwo Naukowe PWN 2026

Viola Ardone „Czekam, aż stanie się coś pięknego„, wydawnictwo Sonia Draga 2024

Ian McEwan „Co możemy wiedzieć„, wydawnictwo Albatros 2026

Maciej Siembieda „Grecka trylogia” tom 1-3, Wydawnictwo Agora 2022

Małgorzata Szejnert „Chwila przed podróżą. Reportaże z PRL”, wydawnictwo Znak 2026

Joseph Mitchell „W starym hotelu. Reportaże z nowojorskiej ulicy„, wydawnictwo Znak 2026

to be continued…

4 komentarze Dodaj swoje
  1. Dzień dobry Aniu,
    przecieram oczy ze zdumienia przed Twoją wakacyjną listą! Ambitnie 😃
    Cieszę się, że znalazłam na niej polecane „Żądło”. Oby przypadło Ci do gustu.
    I znów uśmiechnęłam się, jak wiele z tych pozycji czytałam z wielką radością oraz że niektóre są również na mojej liście. ❤️
    Ja właśnie skończyłam ostatnią część z trylogii o Wszeborze Lapis, Marty Mrozińskiej. Literatura fantazy, ale napisana z wielką swadą i bardzo lekko. Momentami trudno wyjść ze zdziwienia, że to debiut tej pisarki. Polecam na wakacje szczególnie. Nie trzeba być fanem fantazy, żeby docenić tę pozycję. Polecam młodym i trochę starszym czytelnikom.
    A tymczasem życzę dobrych i zaczytanych wakacji.
    Pozdrawiam
    Aśka

    1. Dzień dobry Asiu,
      Z książkami mam taki sam problem jak z jedzeniem, taki apetyt trudno okiełznać 😉 Fantasy powiadasz – sprawdzę sobie, zwłaszcza, że to polska autorka. Bardzo mnie zaintrygowałaś. Ostatnio fantasy czytałam chyba w liceum i do dziś jestem pod ogromnym wrażeniem „Gry Endera”, a właściwie całej sagi. I tu przy okazji wypada pochwalić naprawdę świetną ekranizację z Harrisonem Fordem w roli głównej. Polecam (choć nie zdziwiłabym się, gdybyś znała i czytała)
      Moc serdeczności
      Ania

  2. Dobry wieczór,
    nie, nie czytałam „Gry Endera”. Dziękuję, zapisuję. 😃
    Nie jestem znawcą tego gatunku, ale czasem lubię. Sapkowski i jego kultowy już Wiedźmin (też czasy studenckie) był chyba pierwszy, po którego sięgnęłam, i do dzisiaj co jakiś czas do niego wracam. Trylogia „Narrenturm” – pozostanę wielbicielką do grobowej deski. 😉 Na liście wakacyjnej mam teraz „Lód” Dukaja, szczególnie polecanego przez Kazika Staszewskiego.
    No i oczywiście Terry Pratchett ze swoim uniwersum Świata Dysku. (Trzeba mu poświęcić osobny akapit). To jest absolutna perła. Absurdalny humor, ironiczne podejście do świata, piekielnie inteligentny i przewrotny, satyryczny komentarz rzeczywistości. Można się nieźle uśmiać, ale i poważnie zadumać.
    Hmm… Chyba wychodzi, że trochę tego fantasy jednak czytam 🤭
    Ja z kolei mam z książkami tak, że całe życie się martwię, że nie starczy mi czasu, żeby wszystkie dobre przeczytać. Oraz że nie zdołam ich wszystkich pomieścić w mieszkaniu. Jest nawet taki mem, że „Czytam i czytam, a oni ciągle piszą nowe”. 😉
    No dobrze, właśnie zakończył się finał mundialu, Hiszpania została mistrzem świata. Zatem rzutem na taśmę polecę jeszcze „Partię” Ferdynanda Aramburu. Książkę piękną, smutną i niezwykle ważną. O baskijskim ruchu separatystycznym, jej członkach i ich rodzinach. O zrujnowanych przyjaźniach, porwanych więzach i ostatecznym zwycięstwie pojednania.
    Rozpisałam się, przepraszam.
    Życzę dobrej nocy, pozdrawiam,
    Aśka

    1. Asiu,
      tylko nie przepraszaj, taki komentarz to sama radość, zresztą, kiedy się pisze o ulubionych książkach, to tak już jest…
      Pomyślałam sobie, czytając po raz kolejny Twój komentarz – bo zastanawiałam się, co Ci odpisać – że z tą fantasy, to chyba czasami niektórzy (i ja się do nich zaliczam) czytają ją szczególnie chętnie w czasach młodości, później już raczej ich nie ciągnie. Sapkowski – cóż to były za przeżycia, czytaliśmy je w większym gronie i te nocne dyskusje… to były czasy! Potem była Ursula Le Guin. A potem – już nic.
      Wielkie dzięki za kolejną polecajkę. Zapisuję 🙂
      Moc serdeczności z cudownych Kaszub
      Ania

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *