Przepisy, do których warto wracać

Pomyślałam sobie, że przypomnę sobie i Wam przepisy, które – choć świetne – trochę na blogu giną, nazbierało się ich bowiem całkiem sporo w ciągu tych ostatnich16 lat…

Nazwijcie to sentymentem, jak chcecie, ja sobie właśnie poczytałam polecane Wam poniżej wpisy i to było dla mnie jak podróż do przeszłości. Łezka się w oku kręci… ale przepisy – sami sprawdźcie – naprawdę warte powtórzenia 🙂

Tym samym – otwieram właśnie cykl Przepisy, do których warto wracać. Będę w nim przypominać przepisy z lat ubiegłych, które szczególnie lubię, z produktów charakterystycznych dla danego sezonu, aby łatwiej było do nich wracać. Mam nadzieję, że ten pomysł Wam się spodoba. Dajcie proszę znać, czy odkryliście dla siebie coś nowego wśród tych odkurzonych „staroci” 🙂

Placuszki z jabłka i cukinii, z cynamonem

Tarta z pomidorami

Ciasto z jagodami

Tagliatelle z sosem kurkowym na ciemnym piwie

Jogurtowy placek jagodowy z rozmarynem

Torcik czekoladowo-malinowy

Placki z cukinii i ziemniaków z zieloną pastą curry

Kruche sezamkowe ze śliwkami

Conchiglie z sosem camembert i cukinią

Galette z rabarbarem i borówkami

to be continued…

12 komentarzy Dodaj swoje
  1. Noooo, smakowicie to wszystko wyglada…
    Ja zawsze wracam do Twoich gofrow czekoladowych na maslance 🙂
    A moja corka tez do chocolate coma brownie cookies!

    1. Och, te ciasteczka to i ja uwielbiam. A dawno nie robilam – musze do nich wrocic 🙂 A o tych gofrach to w ogole zapomnialam. A tymczasem na publikacje czekaja juz inne. Moze i te Ci posmakuja. Dziekuje za komentarze i tak szybki odzew, moc serdecznosci z Kaszub,
      Ania

  2. A ta galette na zdjeciu to chyba nie jest z rabarbarem? Moze ze sliwkami albo morelami? Chetnie przetestuje patent z mrozeniem maki!

    1. Olu, masz racje, na zdjeciu jest ze sliwkami. Podalam tytul oryginalny przepisu (bo i sezon na rabarbar i borowki w pelni akurat), w tekscie dodalam, ze zamienilam na sliwki. To ciasto jest wyborne, naprawde – najlepsze jakie znam do galette, jakiekolwiek owoce beda tu super pasowaly.
      Pozdrawiam serdecznie
      Ania

  3. Świetny pomysł, czekam na kolejne. Przypomniałaś mi przepis na galette które piekłam dosyć często a o którym zapomniałam i właśnie dzisiaj była powtórka. Często tu bywam, gotuję i piekę polecane jak zawsze pyszne dania.

    1. Ooo, jak milo – bardzo Ci dziekuje, Magdaleno, za ten komentarz. I ja bardzo lubie ten przepis i takze go sobie odswiezylam 🙂
      posylam Ci moc serdecznosci,
      Ania

    2. Droga Magdaleno,
      Bardzo dziękuję Ci za ten komentarz. Bardzo się cieszę czytając komentarze o podobnej treści. Wzmacniają poczucie, że wciąż mam czytelników, którzy korzystają z publikowanych przepisów.
      Kolejna przypominajka w przygotowaniu 🙂
      Moc serdeczności,
      Ania

  4. Wczoraj przyszla kolej na tarte z pomidorami, jest super, bardzo smaczna i latwa do przygotowania. Mialam duze watpliwosci co do tapenady z czarnych oliwek bo nikt u nas w domu za nia nie przepada. Sprobowalam na targu kilku mazidel i ostatecznie tylko ta czarna tapenada nie byla za slona; i okazalo sie ze w tarcie doskonale sie komponuje. Jak zwykle dziekuje za przepis, na pewno do powtorzenia.

    1. A wiesz, że jest to chyba jedna z pierwszych tart, jaką zrobiłam ? I w sumie do dziś, bardzo regularnie przygotowuję ten spód, łącząc go z różnymi składnikami. Ten dodatek parmezanu robi robotę. W przygotowaniu kolejna przypominajka – także – polecam się na przyszłość 🙂
      Moc serdeczności, Aleksandro
      Ania

      1. A z czym jeszcze robisz te tarte? W ogole to byl super pomysl ten wpis przypominajacy stare przepisy bo moze nigdy bym nie trafila ani na galette ani na te tarte. Tarte zamierzam zreszta powtorzyc jutro. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *