Mazurek z jabłkami i crème caramel façon speculoos.

Usiłuję przypomnieć sobie przygotowania do Świąt Wielkanocnych z czasów mojego dzieciństwa. I muszę przyznać, że nie są tak silne i naznaczone emocjami jak te związane z Bożym Narodzeniem. Dlaczego? I o ileż są inne? Pamiętam wyganiany przeciągami kurz, otwarte w całym mieszkaniu okna przeznaczone do mycia, zapach środków czyszczących. I zakaz jedzenia kabanosów akurat wtedy,…

Czytaj dalej

Ciasto ze śliwkami i ajerkoniakiem

Wróciło się lato. Pewnie o czymś zapomniało? I jak jest w zwyczaju przesądnych, musiało usiąść na chwilę przed wyjściem. Zasiedziało się w ogrodzie, wyciągając swoje długie opalone nogi na tarasie. Ziewało wciąż, zmęczone i senne. Niezmiennie utrzymywało jednak, że odejść musi…   Słomiany kapelusz, którego wciąż nie schowałam – nie nazwałabym tego jednak  przezornością lecz…

Czytaj dalej

Jagodzianki. Na krucho. Bez drożdży.

Czy jagodzianki muszą być drożdżowe? Bardzo, chwilami nawet najbardziej, lubię te kruche, z delikatną, cieniutką warstwą ciasta i obfitym jagodowym nadzieniem. Ciasto zagniatamy szybko, idealnie współpracuje. Potem już tylko trzeba czymś zająć myśli i ręce przez 2 godziny, by dokładnie się schłodziło. Dla mnie największym wyzwaniem jest zawsze dokładne ich posklejanie. Teoretycznie to porcja dla 2 osób….

Czytaj dalej

Marząc o flaucie. Wiatraczki ze śliwkami i marcepanem.

Dawno mnie to nie spotkało. By z nadmiaru zdarzeń do przemyślenia i opisania, nie móc zdecydować się na jedno konkretne. Wspomnienia minionego weekendu wciąż jeszcze tlą się intensywnością wrażeń. Przez moment poczułam się jak wiatraczek, który gnany silnym podmuchem nie potrafi się zatrzymać. Dopóki powietrze wokół nie przestanie wirować w obłędzie czasu. Kręcę się tak…

Czytaj dalej

Ciasto z jagodami i Indianin w wytartych portkach

    – Meeeeeeeeeery Christmas ! – powiedział do mnie pluszowy renifer. Chyba urwał się z choinki – pomyślałam. Naciśnięty zupełnie przypadkowo, wciąż upierał się przy swoich życzeniach. A tu przecież za oknem upał – przeciąg miota się po kątach. Ułożyłam go z powrotem w wygodnym pudełeczku z pluszakami. (W sumie już niedługo trzeba będzie…

Czytaj dalej

Tarta z pomidorami

      Po weekendzie wypełnionym szkolnymi aktywnościami dzieci zamarzyłam o tym, by usiąść przed komputerem i odpocząć. Wreszcie się udało, wykraść trochę czasu, nim dzień zaśnie snem twardym i zasłużonym, a ja razem z nim. Wracam jednak myślami do chwil ledwie minionych…   Przesiewam mąkę przez gęste sito. Czas także. Jak poszukiwacz złota szukam…

Czytaj dalej