Genialna wiejska tarta z jabłkami

Niedziela wciąż jeszcze dnieje. Gasnący uśmiech słońca gdzieś na horyzoncie, na pożegnanie. Kilkanaście godzin, na które czeka się tak długo. Po których tak wiele się sobie obiecuje. Właśnie i znowu – przemija. Póki jeszcze trwa. Wciąż jest czas na. Niespieszne poszukiwania w spiżarce miodu z nasturcji. (Cud-mąż ma wielki talent do przekręcania i mieszania nazw….

Czytaj dalej

Szybki placek migdałowy z jabłkami

      Dostałam dziś wiadomość. Podobno kończy się okres urlopowy. Po południu kurier przyniósł podręczniki dla dzieci. I wszędzie wokół nowe kolekcje. (Letnie tak szybko się zestarzały?)   A przecież bose stopy ledwie zadomowiły się w sandałach. Odwieszona kurtka przeciwdeszczowa smętnie zwisa na ramieniu wieszaka. Słomkowy kapelusz wciąż w użyciu. No, może nie codziennie, ale zawsze….

Czytaj dalej

Kruche sezamkowe ze śliwkami

Zapewne każdy pasjonat kulinarny przygotował już w swoim życiu dziesiątki, jeśli nie – setki, kilogramów kruchego ciasta. Można popaść w rutynę. I jednocześnie, ciągle, jakiś głos w środku mówi ci: A może by tak inaczej spróbować, dodać to lub tamto i połączyć z czymś innym…? Mój głos najchętniej łączy kruche ciasto ze śliwkami. Dziś propozycja, która obudziła…

Czytaj dalej

Drożdżowe muffiny z owocami.

Dla tych wszystkich, którzy pierwszy raz z pieczeniem drożdżowego ciasta odkładają na bliżej nieokreśloną przyszłość, a zawsze chcieli spróbować, lato jest najlepszym momentem. Niezbędnym bowiem składnikiem każdego drożdżowego jest właśnie ciepło*. Naszych dłoni, serc, otoczenia. Wydaje mi się też, że to właśnie teraz takie jeszcze ciepłe drożdżowe ciasto, ze świeżymi owocami, smakuje najlepiej. Jest dobrem samym w…

Czytaj dalej

Semifreddo cheesecake with raspberry and peppermint syrup.

Czasami słyszę z ust naszych dzieci: – Ale jesteś, tato, stary… W odpowiedzi zaś: – Tak stary jak Twój świat, to na pewno, i jeszcze dłużej… Dziś rozmyślam sobie o moim dzieciństwie. Przytulam te wspomnienia, tak jak rano swoje dzieci. Nie wiem, czy rzeczywiście niektórzy nigdy nie przestają być dziećmi, ale na pewno jesteśmy nimi tak…

Czytaj dalej

Brioche bouclettes. Na dzień Mamy.

Jeden krótki dzień. Jak całe życie prawie. Nie wie poranek, co popołudnie założy na grzbiet. Gdzie zawędruje i z kim. Czy wziąć parasol, ciepłe ubranie? Jak przygotować się na niewiadomą? Nie można przewidzieć wszystkiego. Żadna dalekowzroczność tego nie ogarnie. Jaki będzie wieczór? W jakim towarzystwie i czy? przyłoży głowę do poduszki? Jakiej? Gdzie? I kiedy?…

Czytaj dalej

Kokosowe rogaliki z mango.

Czasami nam się po prostu nie udaje. Coś, na czym nam bardzo zależało. I jakoś musimy sobie z tym poradzić, przekonać siebie, że może tak właśnie miało być. Pogodzić się. Jeszcze w tej chwili wydaje mi się to niewykonalne. Może z czasem. Pewnie tak. Na pociechę były kokosowe rogaliki. Ten smak chodził za mną po…

Czytaj dalej

Mazurek z czekoladową truflą i żurawiną na czerwonym winie. Wyjątkowy.

Zza kuchennego okna przyglądam się sikorce bujającej się na gałęzi forsycji. Na poboczu głównej alei, w drodze do domu, zauważamy potrąconą wiewiórkę. Tak często przebiegała nam drogę… (Przypominają mi się wiewiórki z parku Skaryszewskiego i tęskno mi). Wyniosłe orchidee tuż obok pysznią się w słońcu. Kosy wyjadają okruszki chleba. Na deser, wreszcie pożywienia wokół nie…

Czytaj dalej

Mazurek z jabłkami i crème caramel façon speculoos.

Usiłuję przypomnieć sobie przygotowania do Świąt Wielkanocnych z czasów mojego dzieciństwa. I muszę przyznać, że nie są tak silne i naznaczone emocjami jak te związane z Bożym Narodzeniem. Dlaczego? I o ileż są inne? Pamiętam wyganiany przeciągami kurz, otwarte w całym mieszkaniu okna przeznaczone do mycia, zapach środków czyszczących. I zakaz jedzenia kabanosów akurat wtedy,…

Czytaj dalej

Algierskie chric.

Z niezrozumiałych dla mnie względów znów jest poniedziałek. I może łatwiej jest się z tym pogodzić, bo słońce za oknem i powietrze pachnie inaczej…?  Do dziś nie wiem skąd bierze się fenomen drożdżowych wypieków. Niezmiennie, bez końca, praktycznie zawsze, są źródłem takiej radości i satysfakcji. Skąd to poczucie metafizyki niemal? Kiedy to po prostu zwykła…

Czytaj dalej