Pyszna sałatka z komosą, buraczkami i dukkah.

Zapewne jak większość z nas mam szczególnie teraz niemałą zagwozdkę jeśli chodzi o rodzinne menu. Przybyło posiłków, które dotychczas dzieciaki jadły poza domem, a które teraz trzeba przygotować w domu. Wprawdzie nasze akurat chłopaki kategorycznie odmówiły jedzenia w szkolnej kantynie i nosiły swoje lunche w pudełkach, ale i tak mam poczucie, jakbym nic tylko gotowała…

Czytaj dalej

Canelloni ze szpinakiem.

Pomyślałam, że to jest ten czas. I dlatego – zrobię sobie 2 listy. Pierwsza – Spraw, na które nigdy nie mam czasu i druga – Rzeczy, które zawsze chciałam zrobić. One mogą się w jakiś sposób pokrywać, bo to z braku czasu właśnie rezygnujemy z realizacji naszych celów, czy działań. I nie myślę tu wcale…

Czytaj dalej

Ekspresowe curry z krewetkami.

– Co dzisiaj na obiad? – pyta syn pierwszy. – Krewetki – odpowiadam. – Eeee… – słyszę na to. – Ale to curry z krewetkami – dodaję. – Aaaa! To co innego! (Nie pytajcie mnie, jak jest możliwe, ale tak jest). Syn drugi krewetki natomiast uwielbia, ten nasz największy rodzinny niejadek – nad tym sama…

Czytaj dalej

Makaron ze śmietanowym pesto. Szybki obiad bez mięsa.

Dziś w radiowej audycji usłyszałam piosenkę Eugeniusza Bodo. Tak się składa, że wiąże się z nią jedno z moich dwóch najsłodszych i najpiękniejszych wspomnień dotyczących dziadka Stanisława. Pamiętam go, jak z uśmiechem, przy pracy, w swoim warsztacie krawieckim, śpiewał ze swadą Umówiłem się z nią na dziewiątą… To dziadek Stasiu wytłumaczył mi, co znaczy akonto….

Czytaj dalej

Krem szpinakowo-cukiniowy.

Coraz bardziej lubię powroty do domu po dłuższej nieobecności. Ba! Jeszcze w czasie wyjazdu zdarza mi się tęsknić i troskać, a to o kota, a to o świeżo posadzony krzew winny, orchidee, fitonie, bugenwille, hibiskus, hortensje … jak widać powody zawsze się znajdą. Mój kręgosłup zaś najbardziej tęskni za materacem, który dobrze zna, bo idealnie…

Czytaj dalej

Burgery z soczewicy.

„Jesteśmy zdani na siebie. Wszystkie nasze uczucia, pragnienia i pożądania, cała indywidualna psychiczna konstytucja, z jej wszystkimi odległymi zakamarkami i twardymi dyskami, zesztywniałymi we wczesnym dzieciństwie, których praktycznie nie da się rozerwać, są konfrontowane z uczuciami, pragnieniami i pożądaniami innych ludzi, z ich indywidualna, psychiczną konstytucją.

Czytaj dalej

Holenderska zupa musztardowa.

  – Wydaje mi się mamo, że zimą zasypiam bardzo szybko. Chyba w jedną minutę, wiesz? – słyszę od synka pierwszego (lat 13 i 3/4). Nie sposób się z nim nie zgodzić. W jednej chwili rozmawia ze mną. w drugiej – słyszę jak chrapie za moimi plecami. Nie przeszkadza mu światło ekranu, zasypia w kilka kliknięć….

Czytaj dalej

Tagliatelle romanesco z sosem cytrynowym.

Kto miał już do czynienia z taką jednostką chorobową jak chorujący facet, ten zapewne zna sytuacje przytoczone poniżej. A kiedy jeszcze samemu jest się chorym, ciężko jest, oj ciężko, znosić je ze spokojem i cierpliwością. Ja rozumiem, w zdrowiu i w chorobie, ale HELLOŁ? nie na takie chorowanie się umawialiśmy… – Ta woda była taka…

Czytaj dalej