Panzerotti

    Pamiętam, że kiedy je przygotowywalam było gorrrrrąco… i jak bardzo się nie chciało – a jednak ochota i głód były większe… Wspomnienie włoskich calzone, których smak wraca do nas do dziś. Panzerotti to takie małe calzone albo inaczej jeszcze – empanadas, knysze, samosy czy wreszcie borek. Lubicie? Idealne w strukturze i smaku ciasto, nienasiąkające,…

Czytaj dalej

Wafle z cynamonem.

Witryny sklepowe już obwieszczają koniec wakacji… Jak ja tego nie lubię! Na zawsze szczupłych i zgrabnych manekinach bikini zastępują jesiennymi tweedami. Ani skrawka nagiego ciała. Wieszaki i półki z wyprzedażowymi okazjami wypełniają się nowymi, jesiennymi kolekcjami. Żal. Nie dlatego, że tak bardzo lubię wyprzedaże… kupowanie ubrań do dziś wydaje mi się czynnością absolutnie konieczną i…

Czytaj dalej

Apricot fool.

Nie ma mnie. Zaginęłam wśród stosów starych dokumentów, podręczników, notatek, których nie segregowałam od dawna. Zwiozłam do domu kartony, by wypełnić je tym, co się już nie przyda. I na nic nikomu. Wątpliwości budzą szkolne prace dzieci. Każdy rysunek, wyklejanka, zapisany nie do końca zeszyt. Chciałabym zachować je wszystkie. Za każdą z nich stoi przecież…

Czytaj dalej

Red Ice Tea.

Są dni, które zaczynają się właściwie dobrze. Wczesnym / bardzo wczesnym (niepotrzebne skreślić) rankiem udaje się właściwie zrobić wszystko, co zaplanowane i nieprzewidziane (rezalizacja tego drugiego szczególnie cieszy, choćby w kontekście na 10 minut przed odjazdem autobusu szkolnego –  mama a dzisiaj do szkoły miałem przynieść…) Wychodzi się z domu z poczuciem dobrze opanowanych rutynowych…

Czytaj dalej

Truskawkoterapia.

Pogoda ja tabletka na sen. Albo kołysanka. Niech już będzie to lato może chociaż, skoro wiosny nie było. Truskawek nie będzie tu z wtym roku zbyt wiele. Podobnie jak wielu innych owoców i szparagów. Lawenda chyba w ogóle nie zakwitnie. Kwiatów i ziół w ogrodzie nie podlewam od ponad miesiąca. Woda stoi w donicach niemal…

Czytaj dalej

Czy marchewka może być szkodliwa ?

  …zastanawiałam się obserwując synka drugiego pochłaniającego kolejny kawałek ciasta. Marchewkowego, oczywiście.   To oczywiście żart. Jeśli coś mogłoby mu zaszkodzić to raczej cukier. A tytuł postu wziął się z potrzeby zwrócenia uwagi na ten oto przepis. No bo właściwie, ciasto marchewkowe? Żadna sztuka, żadna nowość. A jednak w końcu udało mi się trafić na…

Czytaj dalej

Muffiny orzechowe.

Gdybyście dysponowali wolną chwilą i mieli ochotę na prawdziwie orzechowe doznania… zapraszam po przepis już wkrótce. Jeszcze dziś, mam nadzieję… Miłego świętowania i Słońca nad głowami, Kochani, Wam życzę! cdn.     Przeglądając się w lustrze szyby w przedziale pociągu podmiejskiego rozmyślam o mijających dniach. O tym, że nie narzekałabym na pogodę, gdyby tutaj były…

Czytaj dalej