Waniliowe markizy z lemon curd.
Dzieci jak rozśpiewane wiosną ptaki. Przysłuchuję się im z ciekawością i radością. Cała trójka, cokolwiek robi, gdziekolwiek jest, w samochodzie, łazience, w swoich pokojach, śpiewa. Niemal bez przerwy właściwie. „Ach, jaka piękna jest ojczyzna nasza, z lotu ptaka, aż chce się płakać, płakać się chce…” – to synek pierwszy, ciągle śpiewa Bukartyka. Córka pierwsza z synkiem…
