Stephanie omelette

Mężczyzna przynosi Ci kwiaty. Prześliczny bukiecik zerwany osobiście. Podarowany z radością, udekorowany niewinnym uśmiechem i słodkim buziakiem. Każdy kwiatek wyselekcjonowany z wielkim wyczuciem i w skupieniu, by wyrazić uczucie, którego być może nie są w stanie wyrazić wszystkie łąki tego świata. – Mamusiu, to dla Ciebie. Podoba Ci się? Młody mężczyzna, synek pierwszy, wiosną codziennie…

Czytaj dalej

Różowe fantazje trzy

Mój synek pierwszy zapytany kiedyś o ulubione miejsce mamy w domu odpowiedział – kuchnia. Pomyślałam, że skoro spędzam w niej tak wiele czasu, czemu nie zaprosić do niej dzieci? Nasze pociechy chętnie i zgodnie (!!!) podchwyciły temat. Na początek zatem – malinowa fantazja. Deser szybki i prosty w wykonaniu, w dodatku można się przy tym…

Czytaj dalej

Zatrzymać choć chwilę.

Lubię kruchość. Z wszystkimi jej zaletami i wadami. Nie można jej nie lubić. Chce umknąć definicjom a jednocześnie tak jest konkretna.W dotyku, w smaku. W swej niejednolitości. Świadoma ułomności nie zmienia się. Pozostaje sobą, aż do końca. Nie da się podrobić, albo jest albo jej nie ma. Czasami wydaje mi się, że najlepszym czasem na…

Czytaj dalej