Książki lipca i sierpnia.

Zaaplikowana sobie wakacyjna przerwa siłą rzeczy objęła także cykl książkowy, dlatego dziś zbiorcze zestawienie książek przeczytanych w lipcu i sierpniu. Część z książek wypożyczyłam z biblioteki w moim rodzinnym Koszalinie. Jaką miałam radość, wsiadając na rower, jadąc do parku ścieżkami, które przed laty pokonywałam zmierzając tam regularnie, widząc niby ten sam gmach, choć jednak inny, nowocześniejszy…

Czytaj dalej

Książki czerwca.

W czerwcu czasu na czytanie trochę jakby mniej… a tu już listy nowych zamówień mnożą się w notatniku i tyle pokus. Sięgnęłam po Annie Proulx, wiadomo – Kroniki portowe, choć wiedziałam, że to coś zupełnie innego. I rzeczywiście. 

Czytaj dalej

Książki maja.

„Każda z nich była piękna, tak jak wszystkie dziewczęta w tym wieku. Nic się nie poradzi na ten rodzaj piękności, nie można go też zachować; to świeżość, pulchność komórek, niewyuczona i chwilowa, i nie do podrobienia. Żadna z nich nie była jednak z tego zadowolona: już próbowały się odmienić, poprawić, zniekształcić i pomniejszyć, wypełnić sobą…

Czytaj dalej

Soczyste buraczane burgery i „Misa Mocy”.

Trafiam ostatnio na książki kulinarne, które pasują mi idealnie. Wyrosłam już z tych zawierających same przepisy, co do których lepiej trzymać się co do joty. Od jakiegoś czasu szukam w książkach raczej inspiracji, wskazówek, rzetelnej wiedzy. Z inicjatywy wydawnictwa Znak trafiła do mnie Książka Ewy Ługowskiej „Misa Mocy” i  trafiła w punkt moich oczekiwań.

Czytaj dalej

Książki kwietnia.

Odosobnienie sprzyja lekturze. Udało mi się zamówić książki dosłownie w ostatniej chwili przed wstrzymaniem wysyłek za granicę. Odetchnęłam z ogromną ulgą, że będę miała co czytać i z każdą przeczytaną książką byłam coraz bardziej kontenta z dokonanych wyborów. To był naprawdę wyjątkowy czytelniczo miesiąc. Szczególnie z powodu 3 książek.

Czytaj dalej

Książki marca.

Wciąż nie mam na czytanie tyle czasu, ile bym chciała, dlatego cieszę się każdą chwilą lektury. I każdą lekturą, gratulując sobie dobrych wyborów. Dlatego też cieszę się, że znowu mam Wam co polecić.

Czytaj dalej

Książki lutego.

Lubię, kiedy udaje mi się tak zaplanować lektury w danym miesiącu, by mieć wrażenie podróży po wielu światach. A wszystkie one, równoległe do codzienności. Nadzwyczajnie i nieznośnie szarej ostatnio. Można się oderwać, albo zaszyć, wedle nastroju i potrzeby chwili. A już „Palinka” na nocnym stoliku – to dopiero rozgrzewająca serce lektura. Długo tam jeszcze poleży,…

Czytaj dalej

Książki stycznia.

„Tym, o czym chciała pisać, było światło widziane w lutym. Jak zmienia obraz świata. Ludzie narzekali na luty: było zimno, padał śnieg, częstokroć dokuczała wilgoć i plucha i wszyscy wyczekiwali wiosny. Ale dla Cindy światło tego miesiąca zawsze stanowiło tajemnicę, również teraz. 

Czytaj dalej

Lektury wakacyjne.

Jak to napisała Ursula K. Le Guin: ” Jakże bogaci jesteśmy w tę wiedzę i we wszystko wokół nas, czego jeszcze możemy się nauczyć. Jesteśmy krezusami” i ja czuję się dziś podobnie. Także z powodu lektur, po które ostatnio sięgnęłam.

Czytaj dalej

7 książek, po które warto sięgnąć.

Trudno uwierzyć, że to chyba na pewno pierwszy w tym roku wpis książkowy. Zdecydowanie więcej czytam, niż o przeczytanych książkach piszę, to pewnik 😉 W schowku znajduję dwa inne wpisy książkowe, których nie udało mi się do tej pory opublikować. Rozbudowywałam je w nieskończoność, dopisując kolejne tytuły. Miarka się w końcu przebrała i oto pierwszy…

Czytaj dalej