Racuchy z rabarbarem i tonką.

      W radiu anonsują szarość i zimno. Zupełnie jak u nas. Teraz już refleks, że zapowiadane w radiu  słońce nie dla nas świeci, raczej mnie nie opuszcza. Uśmiecham się, kiedy słyszę, że w Koszalinie, Szczecinie, Bydgoszczy będzie ładnie. Oznacza to piękne chwile dla rodziny i przyjaciół pozostawionych tam daleko. Rozmyślam sobie wtedy jak…

Czytaj dalej

Fontainebleau…

Miałam pewnie kilka lat, kiedy „Fontainebleau” wpadło mi w ucho. Takie trochę country, egzotyczne w brzmieniu, bo skąd to całe Fontenblo? Śpiewało się je raczej wyłapywanymi z całości sylabami, bez zrozumienia tekstu. Dziecięce melorecytacje na tylnym siedzeniu Fiata 126 Pe… Przy okazji przygotowywania deseru o tej samej nazwie czytam o historii przeboju sprzed lat. Że…

Czytaj dalej

Tiramisu cytrynowe.

  Zapraszam jeszcze dzisiaj…  – Mamo, patrz! – wskazuje rączką mały chłopiec. – Wow! Widziałaś? Ledwie leciał…  Podążam wzrokiem we wskazanym kierunku. Sroka. Ma w dziobie niemal równie dużą jak ona sama gałąź. Niesie ją wysoko do gniazda, którego konstrukcja już wyłoniła się z fundamentów korony drzewa. Topola, wciąż naga, zdradza obecność jeszcze jednego obecnego…

Czytaj dalej

Dyniowe brownie z imbirem i gruszką.

   Zaczyna brakować mi sił i cierpliwości. Coraz częściej myślę o tym, że już czas by skończył się ten rok. Żeby przyszły już święta i żebyśmy już pojechali do domu, do Polski. I tak sobie myślę, że to mocno za wcześnie, ale tak właśnie jest. To chyba odzywa się tępiona przez codzienną marszrutę potrzeba zmian….

Czytaj dalej

Muffiny marcepanowo-dyniowe.

 Jesień wciąż jeszcze szepcze słodko. Szelestem liści w gałęziach drzew i tych, co fruną do świata, co pędzi. Miodową barwą łagodzi krajobraz za oknem samochodu. Ucieszy słońcem, co niespodziewanie rozświetli szarość nieba. Wszystkie te lśnienia są w stanie wynagrodzić wiele. Deszcz, co zacina aż po zgrzytanie zębów, i piątek tak mokry, że odechciewało się pójść…

Czytaj dalej

Jabłecznikowe tiramisu. Bez jajek.

    – Nie masz czasami takich myśli, żeby nie wysiadać z pociągu? I pojechać dalej? – uśmiechnął się i rzucił jeszcze przez ramię: – Pojechalibyśmy do Antwerpii i poszli do ZOO… – kontynuował, kierując się powoli w stronę drzwi wyjściowych naszego przedziału. Kiedy zobaczył wahanie w moich oczach uśmiechnął się. – No co ty……

Czytaj dalej

Minibrioszki waniliowo-cytrynowe.

  Nie mogę dogadać się z budzikiem. Chyba się nie rozumiemy… Codziennie wmawia mi, że to już rano, kiedy ja wokół siebie widzę tylko noc. To te poranki jak zmierzchy tak zniechęcają… Szczęśliwie, wyjątkowo ciepło i słonecznie wokół nas w ciągu dnia, kiedy już wstanie.   Obieram jabłka do przepisu, który już wkrótce się tu…

Czytaj dalej

Rożki z musem jabłkowym.

To juz ostatni wpis wakacyjny w tym roku. Powoli wracamy do rzeczywistości. (To wiadomość akurat nie do końca pewna… taka wada zdalnej publikacji, wyprzedzającej czas i zdarzenia, których przewidzieć nie sposób…) A więc mam nadzieję, że wszystko potoczyło się dobrze i już niedługo pokażę Wam nasze wakacyjne wspomnienia… oraz zaproszę do udziału w ciekawym konkursie… …

Czytaj dalej

Wafle z cynamonem.

Witryny sklepowe już obwieszczają koniec wakacji… Jak ja tego nie lubię! Na zawsze szczupłych i zgrabnych manekinach bikini zastępują jesiennymi tweedami. Ani skrawka nagiego ciała. Wieszaki i półki z wyprzedażowymi okazjami wypełniają się nowymi, jesiennymi kolekcjami. Żal. Nie dlatego, że tak bardzo lubię wyprzedaże… kupowanie ubrań do dziś wydaje mi się czynnością absolutnie konieczną i…

Czytaj dalej