Risotto? Z cynamonem i karmelizowanymi jabłkami.
Pamięta dobrze tę całkiem niedawną chwilę. Schodziła po schodach. W domu otwarte niemal wszystkie okna. Przeciąg, który nie zmieniał nic w konsystencji upału. I przerażenie. No może nie aż tak. Strach? Już bliżej. Że może wrócić. Już poźegnane, ułożone w zakładce wspomnień, na końcu. Najświeższe ale jednak, wspomnienie. Przeszłość, zaszłość, przeżyta, przebrzmiała,…