Ciasto marmurkowe mocha.
Z rozmowy telefonicznej z synkiem pierwszym. Miejsce: Obóz piłkarski. Czas: Chwilę po obiedzie. MATKA – Synku, jak Ci tam? ON – Nie za dobrze… Czuję się oszukany. MATKA – W jakim sensie? Dlaczego? ON – Jedzenie miało być na najwyższym poziomie! (Potwierdzam, sama słyszałam te obietnice) – No tak. A nie jest? – Ani razu…
