Prosto i szybko. Soczewica w sosie sezamowym.

Uwielbiam czerwcowe wieczory. Kiedy można w niepewności zmierzchającego dnia usiąść na tarasie i posłuchać, jak przedmieścia nieśpiesznie układają się do snu. Ten czas tak pachnie beztroską i spokojem. Wiadomo – nie wydarzy się już nic. Koniec dnia. Koniec zmagań i pośpiechu. Można zwolnić. Zwinąć się w kłębek jak kot i po prostu być. Nic więcej.

Czytaj dalej

Kaszotto z buraczkami.

Miałam kiedyś tak, że obiad dla 5 osób gotowałam w 3-4 wersjach, bo a to jeden lubi ryż, drugi woli ziemniaki a trzeci nienawidzi sosów. Było więc i także osuszanie pulpecików z sosu ręcznikiem papierowym, przed podaniem na talerz. Kiedy dzisiaj sobie o tym pomyślę, to – nie wiem, co myśleć 😉 Gdzie ja miałam…

Czytaj dalej

Beetroot curry.

Z otwieraniem lodówki mam czasami tak samo, jak ze stawaniem w obliczu szafy z ubraniami. „Nie mam co na siebie włożyć” występuje na szczęście rzadziej jako wniosek, niż – „nie mam pomysłu, co ugotować”. Choć chwilowa pustka w głowie – ta sama. Ciekawym doświadczeniem może być uświadomienie sobie, co w naszej lodówce i spiżarce znajduje…

Czytaj dalej

Szakszuka. Śniadania do łóżka nie będzie!

  Taka oprawa mu po prostu niepotrzebna… Szakszuka jest doskonała w smaku. Dla mnie to także synonim letniej sielanki największej próby. Po pierwsze dlatego, że najlepiej smakuje latem, kiedy pomidory zakorzenione w gruncie, dojrzewają w słońcu. Tylko latem mamy czas na celebrację śniadania i tylko latem taki porządny posiłek wystarcza mi za lunch i tak…

Czytaj dalej

Kurczak w pomarańczach i żurawinie.

  Walizy wciąż straszą pustką. Ogrom do ogarnięcia i kilka godzin do wyjazdu. My w proszku bardziej niż bulion… Jak dobrze, że jedziemy tam, gdzie o wszystko zadbają jak nigdzie indziej. Do miejsca, które przyciąga jak magnez.  I jeśli Święta poza domem, to tylko tam.   Kurczak  w pomarańczach i żurawinie Składniki: 3 szalotki (100…

Czytaj dalej

Karkówka z selerem, suszonymi śliwkami i musztardą.

  Kolejne kartki kalendarza nadgryzione czasem. Niewiele już zostało tych do przerzucenia. Zawsze wydawało mi się, że to dlatego dzieci są takie szczęśliwe, bo żyją bez poczucia ciągłej straty. Czas ucieka poza nimi. Mają go tyle, a ilość to nie do ogarnięcia. Ale wczoraj usłyszałam od synka pierwszego: – Jutro znowu piątek! Przecież dopiero co…

Czytaj dalej

Łupacz w papilotach cukinii.

  Zarzut, że ryba pachnie rybą wydaje się co najmniej niesprawiedliwy. Bo niby, czym ma pachnieć??? A komu ona winna? I głosu nie ma. Głowy też – najczęściej. Moja babcia zawsze smażyła rybę z przekrojoną na pół cebulą na patelni jednocześnie. Żeby właśnie uniknąć tego rybiego posmaku – tłumaczyła mi, która ani ryb ani tym…

Czytaj dalej

Tian – prowansalska zapiekanka

    Letnią porą tian jest jedną z moich ulubionych potraw. Niemal zawsze z pomidorami, dziś także z rybą. Szybko i nieskomplikowanie. Możecie użyć zwykłej mozzarelli. Choć ta z mleka bawolego jest już dostępna w Polsce. Polecam gorąco.     Tian Składniki: 1 duży pomidor 300 g filetu z dorsza bez skóry 30 g tartego…

Czytaj dalej