Klopsiki wołowo-jagnięce z bobem i cytryną.

  Trzeba przyznać, że ten sezon letni na blogu wyjątkowo obfitował w dania z użyciem bobu. Szczęśliwie, zawsze możemy zaopatrzyć się w jego mrożoną wersję i cieszyć się daniami takimi jak to poniżej, przez cały rok… Przepis pochodzi z książki „Jerusalem” Yotama Ottolenghi i Samiego Tamimi. Klopsiki wołowo-jagnięce z bobem i cytryną (Boulettes de boeuf…

Czytaj dalej

Frozen mango yogurt.

    Prosty i szybki sposób na ochłodzenie w czasie upałów. Mango możemy zastąpić innymi owocami, które akurat są dostępne. Dodać miętę lub kolendrę. Skórkę otartą z limonki. Wariacji może być wiele. Inaczej się nie da w takim upale… Polecam (uff!) gorąco!   Frozen mango yogurt  Składniki: 1 mango 700 g gęstego jogurtu greckiego (moze…

Czytaj dalej

Fritaty z cukinią i bobem.

    W ciszy wieczoru słychać ćmy dobijające się do okien. Gorąc ustępuje dopiero ciemnościom nocy. Skrępowany wiatr nieśmiało krząta się po okolicy. Śliwę ogołocono z owoców. Współwinnych szukać należy także wśród ptactwa. Obierając kolejny kilogram śliwek na konfitury nie mogę się nadziwić, że nie ma w nich robaków, choć niepryskane, niczym innym, prócz dobrych…

Czytaj dalej

Serowa tarta z bobem.

  To jest chyba dokładnie ten moment lata, kiedy zdecydowanie zaczyna ono przyspieszać, nim przekaże pałeczkę jesieni. Wstaję z trybun. Chciałoby się krzyknąć – NIE! Zawołać – Po co tak gnasz? Nie wtargnę na bieżnię, próbując je dogonić, zatrzymać. Usiądę z boku, chłonąc podmuch, który po sobie zostawia. Wiem, u Was to prawdziwa fala gorąca,…

Czytaj dalej

Z bobem, o mój bobie!

    Uświadamiam sobie, że nigdy tego nie robię. Nie wypuszczam się myślami do czasów, gdy nie mieliśmy dzieci. Nie wiem, po co miałabym to robić. Pomijając fakt, że i pamięć już nie ta, a wartość terapeutyczna takich zabiegów niemal żadna i nikomu niepotrzebna. Za to kiedy dzieci wyjeżdżają, uświadamiam sobie, jak takie życie mogłoby…

Czytaj dalej

Limonada de coco.

    Na progu lata leży słomkowy kapelusz i za małe płetwy. Zdziesiątkowane muszle, uwięzione w kieszeni letniej sukienki dwie garści piasku, pareo i torba plażowa oraz gazeta, której nikt już nie przeczyta. I wielkie nadzieje, jak wielki błękit. Na błogi spokój, ciekawych i życzliwych ludzi wokół, standardy jak z katalogów biur podróży, przygody z…

Czytaj dalej

Peanut crinkle cookies.

W kolejce ustawiła się już spora liczba przepisów do publikacji… czekają na swój czas, albo mój. Nie sposób było osatnimi dniami napisać cokolwiek. Pisać o ciasteczkach, pieczeniach, czy zupach w obliczu tragicznych wydarzeń, które spotykają znajomych ci ludzi. Wydarzeń, które nam kazały się zatrzymać, zapłakać, pochylić głowę i zgiąć kolana do modlitwy. Wyjątkowo smutny to…

Czytaj dalej

Chłodnik awokado.

Można się było tego spodziewać. Bo przecież wiedziałam, że cud-mąż ma za sobą motocyklową przeszłość… która kiedyś jeszcze się odezwie i to w dodatku ze zdwojoną siłą. Czekała tuż za rogiem, żeby odezwać się we właściwym czasie. Gnana prawidłowością, że niby albo motor albo kochanka – jak mawia nasz przyjaciel Kuba. I Kuba motor ma….

Czytaj dalej

Fontainebleau…

Miałam pewnie kilka lat, kiedy „Fontainebleau” wpadło mi w ucho. Takie trochę country, egzotyczne w brzmieniu, bo skąd to całe Fontenblo? Śpiewało się je raczej wyłapywanymi z całości sylabami, bez zrozumienia tekstu. Dziecięce melorecytacje na tylnym siedzeniu Fiata 126 Pe… Przy okazji przygotowywania deseru o tej samej nazwie czytam o historii przeboju sprzed lat. Że…

Czytaj dalej