Słowo się rzekło…
W domku pochylonym w stronę zbocza tak bardzo, że potrzeba było całego dnia, by zapomnieć o zawrotach głowy, naszła mnie ochota na placki ziemniaczane. Odsunięta na dalszy plan, czekała na odpowiedni moment, by o sobie przypomnieć. Nie patyczkowała się. Natarczywa i stanowcza. Poddałam się. Te placki nie zauroczyły jednak mojego cudownego męża. Może dlatego, że…
A jutro znów będzie poniedziałek…
Wróciliśmy… Przytłoczona ilością kilometrów do pokonania podziwiałam przeglądające się w lusterku górskie pejzaże i myślałam o tym, co za sobą zostawiamy. Krzywy domek, pominięty w planach drogowców, krajobraz przesycony bielą, szlaki narciarskie, które źle sklasyfikowano, zdradliwe orczyki i niechciane acz namolne wspomnienie pięciu godzin spędzonych w szpitalu na ostrym dyżurze. Rozczochrane chmurami niebo zapowiadało zmiany….
Czekoladowy Weekend cd. Torta tenerina
Drugą a właściwie trzecią moją propozycją w ramach Czekoladowego Weekendu jest Torta tenerina.Nasze dzieci uwielbiają to ciasto. Ja również, także z innych niż smakowe wględów. Absolutnym jego atutem jest fakt, że można je przygotować i upiec w ciągu 30 minut. Nie brudząc przy tym wielu naczyń. Gdy przychodzi nagła ochota na coś czekoladowego, a uwierzcie…
Czekoladowy Weekend cd. Torta caprese z białą czekoladą
Piekę to ciasto tak często, że aż samo prosiło się o zmiany, a ponieważ w naszym domu nie brakuje też wielbicieli białej czekolady, na naszym stole pewnego pięknego wiosennego dnia zawitała… Torta caprese z białą czekoladączyli moja druga propozycja w ramach Czekoladowego Weekendu Bei. Zmiany jakich dokonałam: czekoladę czarną zastąpiłam białą i zmniejszyłam ilość masła….
Czekoladowy Weekend – Torta caprese
Z wielką przyjemnością biorę udział w akcji organizowanej przez Beę – prawdziwą wielbicielkę czekolady. Wprawdzie Czekoladowy Weekend rozpocznie się dopiero za kilka dni, ale właśnie wtedy ja będę raczej pozbawiona dostępu do komputera. Kiedy będziecie czytać ten post, ja już będę w drodze. Wracam za tydzień, a w tym czasie posty publikować będę zdalnie, przynajmniej…
Dzień jak co dzień
Zwykły dzień. Zwyczajna herbata. Plus ciasteczko. Codziennie maleńki drobiazg dorzucany do skarbonki wspólnych dni. Jest bardzo pojemna a jej obecność kojąca. Jak Miłego dnia napisane na szybie samochodu, jak naleśnik, który mi wczoraj przygotowałeś. Dziekuję. Z Tobą każdy dzień jest inny. Snickerdoodles Składniki: (około 30 sztuk)250 g mąkipół łyżeczki gałki muszkatołowej 3/4 łyżeczki proszku do…
Raz kozie śmierć
Może i pośpiech bywa złym doradcą ale w moim przypadku to tezż bardzo wymagający kompan. Wszechobecny, przypominający o sobie na każdym kroku. Trochę już się przyzwyczaiłam, zresztą nie ja jedna z pewnością. Ale są takie chwile, gdy wywiera zbyt dużą presję. Przypominam sobie niedawno organizowane przeze mnie spotkanie w gronie przyjaciół. Menu przemyślane, zakupy zrobione….
Zima i spółka
Cóż za brak subtelności ! Ta zima jest naprawdę agresywna. Uwaga! Lawina utyskiwań przed Wami. Wścibska, apodyktyczna, zimna do szpiku kości, uparta i bardzo kochliwa. Wciąż wdaje się w romanse ze śniegiem a pogłoski o szybkim zerwaniu rzuca na wiatr. To zresztą też jej wspólnik. Kiedy indziej znowu myśli, że do twarzy jej w szarościach….
Toast za przyjaźń
To jest historia trójki młodych ludzi. Właśnie przekroczyli próg dorosłości. Przed nimi wielkie życiowe sprawdziany. Oni – przyjaciele ze szkolnej ławki. W szkole o zdecydowanie męskim profilu. Ona – panienka z dobrego domu. Wszyscy czekają na Wielką Miłość. Jeszcze się nie znają. Choć już przeczuwają swoją obecność. Czyja w tym ręka, że spotykają się w…
Hula hop i znaki czasu
Ten chleb bardzo przypomina mi chleb jedzony w dzieciństwie. Kiedy z dziaciakami z podwórka staliśmy w długim ogonku za rogiem, czekając aż upieką nowe bochny, zastanawiając sie jednocześnie czy dla wszyskich wystarczy. Wtedy każdy z nas wiódł drugie życie. To podwórkowe. Rodzice – gdyby wiedzieli – spokojnie mogli czuć się zazdrośni. Intensywność wszystkiego co przeżywaliśmy…
