Pierniczki 2019.
Przygotowałam dla Was małe podsumowanie sezonu pierniczkowego 2019. Dla siebie trochę też – na pamiątkę, bo zostaną po nich tylko te zdjęcia. Ktoś spytał mnie ostatnio, jak to się stało, że raz do roku przez kilka tygodni poświęcam każdą wolną chwilę i dekoruję pierniczki? Chyba zaczęło się od Addio. Szukałam sprawdzonych przepisów, a potem –…
Makowiec na cieście jogurtowym.
Ostatnie dni w pracy przed świąteczną przerwą to czas specyficzny. Wyjeżdżacie? Zostajecie? Co upieczesz? Prezenty kupione? – słychać w korytarzach. Ktoś już wyjechał, inny tylko wyszedł wcześniej z pracy, życzenia te szczere i te zdawkowe, pro forma słychać raz za razem. Dojadamy resztki makowca (tak, tak – tego którego widzicie na zdjęciach), nad kawą, ostatnią…
Nadziewane speculoos.
Przygotowane od razu z podwójnej porcji. Wyśmienite. Wciągające. Kwintesencja Świąt. Poczęstowanym koleżankom z pracy śnią się po nocach. To właściwie tyle tytułem rekomendacji. Ale ale, apomniałabym o jeszcze jednej – jeśli nie -najważniejszej – to przepis Yotama Ottolenghi. Nic dodać, nic ująć, prawda?
Pierniczki Astrid Lindgren.
„W książkach Astrid Lindgren pierniczków nie je się wyłącznie na Boże Narodzenie. Są tak smaczne, że szkoda byłoby cieszyć się nimi tylko raz do roku. Pippi musi rozwałkować ciasto na podłodze w kuchni, bo stolnicy przecież nie starczy, gdy chce się zrobić co najmniej pięćset pierniczków. Tylko niech pan nie spaceruje po cieście, panie Nilssonie!”*
Miękkie pierniczki w glazurze maślano-rumowej
Metod mają wiele. Muszę to przyznać i robię to z podziwem, trochę już przestaję je rejestrować, wciąż pojawiają się nowe. Pierwszą była, od kiedy pamiętam – metoda na kota ze Shreka. Wielkie oczy, a w nich wielka prośba – „No daj jednego chociaż!” Długo była metodą najskuteczniejszą. Następna – „Mamo, ale jak to – mi…
Pierniczki – ulubione przepisy i poradniki.
Ilekroć piekę pierniczki, zawsze w chwili gdy układam je na blasze do pieczenia – wraca do mnie jedno wspomnienie. Był rok 2003, czyli 16 lat temu, jak by nie liczyć. Wiosną urodził się synek pierwszy, a ja zapisałam się na studia podyplomowe. Na czas sesji na Zielone Wzgórze przyjechała moja babcia. Było to wydarzenie niezwykłe,…
Ciasto pomarańczowe.
Spędzanie godzin w kuchni ma swoją cenę. Czasami mogą to być włosy pachnące bekonem (naprawdę nie wierzę, że to piszę) innym razem – (jakże bardziej wolę tę wersję) i pierniczkami. Ale od początku. Kuchnię mamy wiekową, ze starymi sprzętami czekającymi na swoją olej w głosowaniu nad domowym budżetem. Nawiew (to całkiem słuszna nazwa zważywszy na…
20 minutowa granola.
Poranne przygotowywanie śniadań i lunch boxów to przyznaję – często gęsto niezły wyczyn. W niedoczasie pod ręką musi być coś, co pozwoli zdążyć przed odjazdem szkolnego autobusu. Znacie mnie i wiecie, że granola w naszym domu być musi i to pod dostatkiem. Wystarczy, że wyjadę i w weekend jej nie przygotuję – mam kłopot, bo…
Bajgle z pieczonej owsianki.
Mam słabość do pieczonej owsianki – i jednocześnie zazwyczaj – zbyt mało czasu, by zająć się jej przygotowaniem. Wpadły mi ostatnio w oko formy do oponek i pomyślałam, że zapieczenie w nich owsianki to może być dobry pomysł na śniadanie, przekąskę na wynos i na zapas… Jak pomyślałam, tak zrobiłam. No i przepadłam, co tu…
Filmy na wolną chwilę.
Kiedy uświadamiam sobie, że przygotowałam ten wpis jeszcze na początku wakacji, a publikuję dopiero teraz – zastanawiam się, gdzie uciekł ten czas? Trochę mniej ostatnio czasu na oglądanie filmów, dlatego dobrze się składa, że sobie pamięć odświeżyłam i naszkicowany wpis odnalazłam. Zła wiadomość jednak jest taka, że nie mogę nigdzie namierzyć ładowarki do aparatu fotograficznego, a…
