Pyszna quiche ze szpinakiem.

Zima jak zimny bufet. Poniedziałek smakuje jak hotelowa jajecznica. Niby podobny do pozostałych a jednak gorszy. Szczególnie pierwszy kęs, gdy trzeba wstać. W takich chwilach chciałoby się, żeby życie było jak szwedzki stół. Sięgamy tylko po to, co lubimy najbardziej. Same soboty albo tylko niedziele. Chociaż piątki, z ich weekendową perspektywą, lubię szczególnie. Można zaprosić…

Czytaj dalej

Zapiekanka z buraczków, z batatami i kozim serem.

Dziwne poczucie zagubienia. Pewnie doskwiera większości z nas. Zima co nie jest już zimą. Wcześniej zresztą też nią nie była. Jak panna na wydaniu. Wydaje się, że szczęśliwe zakończenie nie nastąpi nigdy. Wszyscy odetchnęliby z ulgą. A tu – może skończyć się na staropanieństwie. Cieszą się pewnie tylko drogowcy, którzy mogą pospać dłużej i ptaki, które,…

Czytaj dalej

Pieczone pierożki z kaszą gryczną i grzybami. Do barszczu.

Mgła zaspała. Spała tak dobrze, że było jej wszystko jedno, gdzie przyłożyła głowę. Wylegiwała się na polach, ulicach, na chodniku przed domem. Przewracając się na drugi bok zasłoniła nasze okna. Kiedy wstałam, sama już nie wiedziałam, gdzie jestem.  Za oknem powiewała jej biała koszula nocna. – Jak dziwnie… – powiedziały dzieci, wychodząc do szkoły. I…

Czytaj dalej

Ryba pieczona w cieście francuskim z jabłkami i rodzynkami.

Dzień wstaje codziennie w czarnych humorze. Nie wiem kto podejmuje za mnie decyzję o tym, by się wreszcie obudzić. To się chyba nazywa zdrowy rozsądek? Ciało odmawia współpracy. Najeżona szronem trawa w ogrodzie połyskuje złowrogo. Niech zgadnę, szyby w samochodzie zamarzły zapewne i od wewnątrz… Kot jakby też spłoszony tym chłodem natury. Słońce, które wyjdzie,…

Czytaj dalej

Chmury w mojej kawie i dyniowe przysmaki.

Czynność krojenia jest równie ostateczna jak kłamstwo. A może nawet bardziej, zawsze przecież można powiedzieć prawdę post factum. Kładę dłonie na siedmiokilowej dyni. I myślę o nieodwracalności niektórych z naszych gestów. Ta dynia, na przykład. Leży w spiżarce od tygodnia. Czeka. Jak dobrze, że jej wytrzymałość i perspektywy są dłuższe niż te przynależne pomidorom choćby….

Czytaj dalej

Tourte aux légumes d’automne.

A jesień śpiewa swą pieśń. Pierwszą zwrotkę ledwie, melodię łatwo wpadającą w ucho, w przeciwieństwie do deszczowej monotonii refrenu. Słyszycie? Z tego zasłuchania powstał pomysł na jesienną tartę. Otuloną orkiszowym kruchym ciastem pełnię warzyw z nutą cynamonu i imbiru. Polecam gorąco. Tourte aux légumes d’automne czyli Tarta z jesiennych warzyw Składniki: Na ciasto: 170 g mąki…

Czytaj dalej

Dellagraciano.

Dziennikarz w radiu z żalem w głosie informuje o pierwszym dniu kalendarzowej jesieni. A mnie jest ciągle zimno. We  włosach drzew dostrzegam pierwsze jesienne pasemka. Będę patrzeć jak pięknie i godnie starzeją się klony i kasztany wokół naszego domu. Jak rumienią się w słońcu i tańczą z wiatrem. I chociaż tak mi ciągle zimno, a…

Czytaj dalej

Petites tatins aux poivrons confits.

Za przepisem tym przemawia absolutna prostota. A i sezon paprykowy w pełni. Polecam więc gorąco. Są chrupiące, aromatyczne, pełne smaku. W obliczu nadchodzących właśnie, nowych obowiązków przepis szczególnie wart wypróbowania. Idealny także na ostatnie letnie pikniki… Małe tarty Tatin z papryką (Petites tatins aux poivrons confits) Składniki: 3 czerwone papryki (użyłam takich, jakie miałam) 2 czerwone…

Czytaj dalej

Vindaloo. Mój ulubiony indyjski przysmak.

Vindaloo czyli „wino, ocet winny i czosnek” to tradycyjne indyjskie danie, które zawdzięczamy Portugalczykom przybywającym na te ziemie. Klasycznie gotowane było z wieprzowiną, dużą ilością czosnku i czerwonego wina. Mieszkańcy Goa dorzucili od siebie dużą ilość przypraw i chili. Współcześnie, w wielu restauracjach przygotowuje się vindaloo z jagnięciną lub kurczakiem. Julie zaproponowała w swojej książce wersję wegetariańską….

Czytaj dalej

Fenkuł faszerowany warzywami i quinoa.

Wiecie, jak można rozpozmać, że lato w Belgii się rozpoczęło? Deszcz jest cieplejszy… – usłyszeliśmy wczoraj z ust pewnej mądrej osoby. No i mamy belgijskie lato w pełnej krasie. Niebo to siąpi, to wrzaśnie deszczem i tak na przemian. Obrażone na cały świat i rząd, którego wciąż nie ma. Nie sposób wyjść z domu. Zresztą,…

Czytaj dalej