Ciastka jaglano-sezamowe. Bezglutenowe.

    Zjadłyśmy dziś ostatni kawałek mazurka. Co do okruszka. Zagraliśmy pierwszy, w tym sezonie działkowym, rodzinny mecz w siatkę. Udało nam się uciec przed burzą. Zachwycić się pięknym rabarbarem i przyjętym przeszczepem starej odmiany jabłoni. Kupić kilka ciekawych książek. I białe balerinki. Z myślą o powrocie. Do kuchni, w której piecze się ciasteczka. Tymczasem, krótkie…

Czytaj dalej

Gryczane ciasteczka bezglutenowe.

  Światło budzika kłuje w oczy 4.50. I wiesz, że już nie zaśniesz. Poduszka przestaje nagle pachnąć snem a zaczyna – nowym dniem, raczej złowrogo niż przyjaźnie. Nietrudno przewidzieć, jak będzie wyglądać dzień, kiedy się jest niewyspanym. Nie ma znaczenia, którą nogą wstajesz. Książkę, którą mógłbyś poczytać czekając na sen, zostawiłeś na dole, nie możesz…

Czytaj dalej

Genialne ciastka z lodówki.

  Dopiero późny wieczór, kiedy zasypia dom i jego najmłodsi mieszkańcy, przynosi otuchę i ukojenie. Czasami walka z dziećmi o wykonanie najprostszej czynności, jak choćby spakowanie plecaka, poukładanie butów w przedpokoju lub zniesienie szklanek na dół, że o odrabianiu zadań domowych nie wspomnę, wymaga tak wiele energii, że właśnie tylko o takiej kojącej ciszy się…

Czytaj dalej

Kruche ciastka czekoladowo-gryczane.

    Każdy ma swoje powody. Wielu z pewnością podąża za modą, inni poszukując sposobu na piękniejszą sylwetkę, część w trosce o zdrowie, jeszcze inni – profilaktycznie. Gdzieś nagle w tle Ci, którzy od lat realnie borykają się z problemem. Dla nich to codzienność. Rozmyślam sobie nad tą „bezglutenową euforią” trafiając na ciekawy artykuł opublikowany…

Czytaj dalej

GORO. Norweskie ciasteczka na Boże Narodzenie.

    – Czas przyszły, mamo, to ten, co…? – … przyjdzie, nadejdzie, kochanie (Tego akurat możemy być pewni, z naszym udziałem lub nie…- pomyślałam sobie). – No to przeszły, to ten, co przeszedł (Poszedł sobie/Poleciał/Uleciał – kwestia indywidualnej percepcji) – To kwestia czasu te Święta, nie? (Kiedy doroślejemy zapominamy, jak bardzo ten czas dłuży…

Czytaj dalej

Daktylowe trufle.

  Lubię ten czas. Kiedy panuje jeszcze względny spokój. I można po prostu cieszyć się z prostych świątecznych czynności (nie dotyczy sprzątania!), chwil jedynych w swoim rodzaju – zapachu makowca wymykającego się z piekarnika, dekorowania kruchych ciasteczek, iluminacji obwieszających fasadę domu, miasta rozświetlonego niespotykanym blaskiem… Kiedy jeszcze nie trzeba robić list zakupów i zadań na…

Czytaj dalej

Gwiazdki makowo-cytrynowe.

  Jeszcze na początku listopada wydaje się, że wciąż tyle czasu do Świąt… Pod koniec tegoż tradycyjnie narzekamy na przedwczesne świąteczne iluminacje i Anioły sprzedające opłatki w Galeriach. Wraz ze zjedzeniem pierwszego ciasteczka z adwentowego kalendarza uświadamiam sobie, że to już tylko 20 dni. I gdzie się podział cały ten ogrom czasu sprzed – wydawałoby…

Czytaj dalej

Bezglutenowe ciasteczka kokosowe albo …

 Wydawało się, że uśmiechnęła się dosłownie na chwilę. Skrawek czasu, potrzebny by przejechać z punktu A do punktu B leśną drogą. Perliście, nostalgicznie i ciepło, wprawiając w zadumę i wzbudzając głośne westchnienie. Złote liście drżały jeszcze na posterunkach, wysoko na gałęziach drzew, strażnicy czasu… Jesień… Przestała się uśmiechać nim dojechaliśmy do domu. Ale ten uśmiech,…

Czytaj dalej

Cinnamon cookies albo po prostu cynamonowe ciasteczka…

Łaskawa ta jesień, łagodna i dobra. Hipnotyzuje mnie widok liści wirujących w ramionach wiatru. Bo to wciąż jeszcze taki piękny, wyjątkowy moment, nim sięgną bruku i zaczną gnić w deszczu. I choć z tyłu głowy już ćmi świadomość, że to przecież niedługo, skupiam wzrok na kojących jesiennych migawkach. Czas zamknąć sezon ogrodowy, nawet, jeśli ten…

Czytaj dalej