Szarlotka topiona.
Usiadła w poczekalni. Jeszcze cierpliwa. W pomarańczowej spódnicy okalającej ściśle połączone kolana. Grzeczna dziewczynka. Wie, że teraz jej kolej. Bez roszczeń, Ja tylko na chwilę czy Pani tu nie stała. Teraz ona. Jej kolej. Niech tylko otworzą się drzwi. Ten ktoś w środku się jednak zasiedział. Dobrze mu tam, gdzie jest. Przeciąga, a…
