Świąteczny placek niebo
O tym placku wspomniała mi kiedyś Beata. A może raczej jej mąż, który z rozmarzeniem opowiadał o cieście pieczonym zaledwie raz, góra – dwa razy do roku, w domu jej mamy. Beata wyjechała jednak, ale w końcu dała się uprosić, znalazła czas i przepis od mamy zdobyła. Dziękuję Ci za to; kochana. Podobno to przepis…
