Książki października.
Wyjątkowo się ta jesień rozpoczęła. Także pod względem czytelniczym. Wszystkie przeczytane pozycje uznaję za świetny wybór i naprawdę wyjątkową ucztę. Wśród nich książki moich najukochańszych pisarzy, może dlatego? Zbliża się koniec roku i czas podsumowań. Jak spośród ponad 50 tegorocznych lektur wybrać dziesiątkę tych najlepszych??? Jeszcze nie wiem, ale będę próbować. „Podróż zimowa” Jaume Cabré,…
Jabłecznik.
A oto obiecany ostatnio jabłecznik. Nowy, wypróbowany z sukcesem przepis. Ciasto takie, jak lubimy z ogromniastą, jak mawia moja mama, ilością jabłek. Prezentuje się pięknie, prawda?
Jabłeczniki i szarlotki – galeria pomysłów.
Czasami zastanawiam się, czy upodobanie do niektórych smaków nie jest przypadkiem kwestią genetyczną? Kiedy usiłuję w myślach odnaleźć choćby jedną znaną mi osobę, która tak jak ja wielbiłaby wszelkiej maści szarlotki i jabłeczniki, do głowy przychodzą mi jedynie członkowie mojej własnej rodziny – moi rodzice i rodzeństwo. Sami przyznacie – coś jest na rzeczy…
Owsianka. Moja ulubiona.
Podobno nic w przyrodzie nie ginie. I jeszcze – natura nie znosi próżni. Miast więc roztrząsać w nieskończoność sytuację rosnących zbyt szybko dzieci, które to następnie wybywają z domu, uczę się delektować komfortem wykonywania czynności, które normalnie leżą poza zasięgiem matki małych dzieci – jak choćby spokojne, bo w moderowanym pośpiechu spożywane śniadanie. (Przyjdzie w…
Książki warte polecenia.
Książki przeczytane tego lata i w pierwsze jesienne wieczory w przedziwny sposób wpisywały się w rytm naszej codzienności, i miejsc, w których przebywaliśmy. „Kilka dni z życia Alice” to był czas, kiedy bardzo już wypatrywaliśmy urlopu i taka lekka-nielekka lektura była idealna jako przedsmak nadchodzącej laby. Wyprawy nad Bałtyk, Kaszuby … za każdym razem z…
Sałatki z pomidorami.
Ten wpis miał być o czymś zupełnie innym. Czymś ważniejszym, niż to, o czym poniżej. Ale daję się ponieść impulsowi, bo nerwa mam takiego, że hej! O tempora o mores! Dlaczego komputery już nawet z nazwy nie są osobiste??? Zwykle gdzieś tak przed północą udaje mi…
Curry burgery z ciecierzycy i quinoa.
Przekonywanie rodziny do niejedzenia mięsa lub chociaż częściowego z niej zrezygnowania, nie jest łatwym zadaniem. I – co tu dużo mówić, jest zajęciem mocno niewdzięcznym. Czuję czasami, jak doktor Judym, lub Cezary Baryka 🙂
Marcepanowy keks ze śliwkami (bez laktozy, bez glutenu, wege)
Ok, to normalne, że uczucia znane z przejażdżki roller coasterem, towarzyszą nam teraz każdego dnia. W końcu – złapiemy rytm, i będzie jak na dobrym starym jarmarku, w tempie, które pozwala rozróżnić elementy mijanego otoczenia. Na razie – rozpęd i szaleństwo. Pozytywna rzecz jest jedna – większość, jeśli nie – wszyscy, tak mamy. Uczniowie i…
Krem szpinakowo-cukiniowy.
Coraz bardziej lubię powroty do domu po dłuższej nieobecności. Ba! Jeszcze w czasie wyjazdu zdarza mi się tęsknić i troskać, a to o kota, a to o świeżo posadzony krzew winny, orchidee, fitonie, bugenwille, hibiskus, hortensje … jak widać powody zawsze się znajdą. Mój kręgosłup zaś najbardziej tęskni za materacem, który dobrze zna, bo idealnie…
Kruche z wiśniami i kruszonką.
Mam nadzieję, że wiśnie wciąż jeszcze są do kupienia / zerwania. Długo, oj długo czekał ten wpis na publikację. Planów na lato zawsze tak wiele, tak dużo chciałoby się zrobić… zwłaszcza, kiedy z domu wyjeżdżają dzieci. Wieczory ciągną się do późnej nocy, rano można poleniuchować i zjeść śniadanie na tarasie. Laba. Jak bardzo potrzebny jest…
