Jesienna komosa.

   Tyle w nim pokrywamy nadziei i planów. Tyle ma się wydarzyć i pomieścić w dwóch dniach ledwie. Zadośćuczynić trudom tygodnia. A przede wszystkim nie rozczarować i sprawić, by bardziej nam się chciało. Nie wiem, nigdy nie wiem, jak to zrobić, żeby się udało. Ile chwil, sekund, minut wykraść trzeba dla siebie, by wyjść cało…

Czytaj dalej

Grillowane boczniaki. Po prostu i na szybko.

     Niedziela. Sąsiad jak co tydzień o tej porze myje samochód. Podstawia sobie stołeczek i poleruje dach. – Chyba nie będzie padać ?- zagaduję z uśmiechem. – Przez najbliższe 14 dni! – krzyczy do mnie z radością. Znamy się nie od dziś. Są dla nas jak rodzina, powierzamy ich opiece nasz dom i zwierzęta,…

Czytaj dalej

Śniadania do łóżka nie będzie!

    Taka oprawa mu po prostu niepotrzebna… Szakszuka jest doskonała w smaku. Dla mnie to także synonim letniej sielanki największej próby. Po pierwsze dlatego, że najlepiej smakuje latem, kiedy pomidory zakorzenione w gruncie, dojrzewają w słońcu. Tylko latem mamy czas na celebrację śniadania i tylko latem taki porządny posiłek wystarcza mi za lunch i…

Czytaj dalej

Masz kota na punkcie mleka?

  Muszę przyznać, że ja mam. Nie wyobrażam sobie lata bez chłodnika z pysznym kefirem, ogórkowej niezabielanej śmietaną, budyniu na zimowe smutki i serów pod każdą postacią. Nie mogłabym bez tego funkcjonować i już. Kropka. Dzieci nie zmuszam, nikomu nie wpoi się na siłę uwielbienia dla czegoś, co mu zwyczajnie nie smakuje. Mamy w domu…

Czytaj dalej

Znajdź chwilę na porządne śniadanie…

Od kiedy po raz pierwszy usłyszałam o tym pomyśle na awokado*, zrealizowałam go już niepoliczalnie wiele razy. Zaserwowane moim rodzicom także podziałało. Jak tylko tata kupi awokado przygotowujemy sobie twoje śniadanie, relacjonuje mi mama przez telefon. Cud-mąż polubił. Nawet on. A ja się cieszę, bo to samo dobro. O awokado, jeśli jeszcze nie mieliście okazji…

Czytaj dalej

Tabbouleh z quinoa, brokułami i miętowym pesto.

    Lubię takie połączenia. Najczęściej z kaszą lub ryżem. Do tego warzywa, idealnie, jeśli – sezonowe i świeże zioła. Dużo ziaren i orzechów. Lekko, zdrowo. Zajadają się nawet dzieci. A i sałaty nie trzeba dodatkowo przygotowywać. Jako dodatek lub danie główne. Polecam gorąco!   Tabbouleh z quinoa, brokułami i miętowym pesto Składniki: 65 g…

Czytaj dalej

Krem szparagowy z miętowo-pietruszkowym pesto.

Sny takie jak te zdarzają się niezwykle rzadko. Mogłabym policzyć je na palcach jednej ręki. Tak intensywne, przerażające lub zachwycające, że nie umykają przed światłem dnia, pozostając w nas na długo, czasami na zawsze.   Pamiętam doskonale pierwszy z nich. Tamten moment przebudzenia. Uważnego, choć chwiejnego zejścia z piętrowego łóżka, spokój i ukojenie znalezione w…

Czytaj dalej

Burgery gryczane z batatami i fetą.

  Taka wiosna bez słońca i ciepła to jak zima bez Bożego Narodzenia… Narzekać nie będę, bo jeszcze tak niedawno słońce świeciło niestrudzenie i cierpliwie przez niemal 2 tygodnie dzień po dniu… jak na belgijskie standardy pas mal…. Tylko, że rozochocił się człowiek, rozanielił, rozebrał wreszcie – a i szalik w szale wiosny porzucił, rękawiczki…

Czytaj dalej