Clafoutis kokosowe z czereśniami, z wizytą u Pierre’a Hermé

Dziś deser z czereśniami. Przywiezionymi z Paryża. Uśmiechały się do nas na straganie na Montmartre, nieopodal miejsca gdzie podobno powstała piosenka „Le temps de cerises”. Nie mogłyśmy sobie też odmówić wizyty u Pierre’a Hermé (72 Rue Bonaparte) i zakupu najbardziej subtelnych i delikatnych makaroników jakie jadłam kiedykolwiek. Najbardziej urzekły mnie te o smaku truskawki i…

Czytaj dalej

Jabłka miłości

Słońce onieśmiela mnie swoją hojnością. Wolę schować się w cieniu, w odległych zakątkach domu, które zostawia sobie na później. W powietrzu czuć swobodę. Czas zaczyna powoli zwalniać, z każdym dniem, coraz mniej trzeba, coraz więcej można. Nagie ramiona, gołe stopy, myśli nieuczesane. Kolory i światło szumią mi w głowie. Oszołomiły i zawładnęły moją wyobraźnią. Brakuje…

Czytaj dalej

Jak wygląda guma arabska i delikatne kotleciki drobiowe

Staram się robić zakupy sama. Z wielu powodów nie zabieram ze sobą współtowarzyszy. Przede wszystkim dlatego , że nie lubię im odmawiać, a w większości przypadków jestem zmuszona. Przy każdej praktycznie odmowie z mojej strony pada zawsze pytanie: – A czy tu jest guma arabska? I tu kontynuujemy nasz mały rytuał perswazyjny. Ja czytam skład,…

Czytaj dalej

Marcepanowe tiramisu. Bez jajek.

Jeszcze zatrzymał się na progu. Tuż za nim, niczym cień, zapach trawy, którą właśnie skosił. Intensywny i namacalny. Zapraszający. Mógłby jeszcze chwilę tam pozostać. Z każdym oddechem chłonąć radość z wykonanej pracy. Zmęczenie i głód, świadkowie całego zdarzenia, zasugerowali mu powrót. Na granicy dwóch światów czekała go niespodzianka. Pomyślał wówczas: to mój dom, tu chcę wracać zawsze. Pracowita sobota. Niezliczone prace…

Czytaj dalej

Tarta z pomidorami

Po weekendzie wypełnionym szkolnymi aktywnościami dzieci zamarzyłam o tym, by usiąść przed komputerem i odpocząć. Wreszcie się udało, wykraść trochę czasu, nim dzień zaśnie snem twardym i zasłużonym a ja razem z nim. Wracam jednak myślami do chwil ledwie minionych… Przesiewam mąkę przez gęste sito. Czas także. Jak poszukiwacz złota szukam chwil najcenniejszych, kruszca, o…

Czytaj dalej

Rabarbarowe paluchy

Objadałam się ostatnio rabarbarem jakbym znów miała naście lat. Na szczęście w rodzinie nikt tej fascynacji nie podziela. Ale może Wy lubicie? Na pewno… Tym bardziej, że pomysł jest prosty i szybki w realizacji. Od Marty Gessler. Polecam szczególnie rabarbarowym smakoszom. Rabarbarowe paluchy Składniki: W oryginale: rabarbar ciasto francuskie cukier żółtko W mojej wersji: rabarbar…

Czytaj dalej

Lasagne z ciasta filo ze szparagami

Otrzymać 3 dobre wiadomości jednego dnia to przeżyć ten dzień wyjątkowo radośnie. Ciesząc się szczęściem bliskich osób. To takie naturalne. Narodziło się nowe życie, ktoś dostał pracę, której bardzo potrzebował i której długo szukał, ktoś przeprowadza się i będzie można spotykać się częściej niż raz do roku, znacznie częściej. Serce rośnie. Zazdroszczę ptakom, że tak…

Czytaj dalej

Pączki wytrawne i nowe przyjaźnie

Jeszcze 2 lata temu prawie nikt nie wysyłał do mnie maili. Odbierałam je zbyt rzadko. Przed komputerem spędzałam niewiele czasu. Wolałam zawsze zadzwonić, porozmawiać, napisać list na kartce papieru i w każdej wolnej chwili czytać książki. Wszystko zmieniło się, gdy pewna cudna dusza (Miruś, dziękować Ci będę zawsze) poczęstowała mnie swoim wypiekiem z blogowego przepisu….

Czytaj dalej

Trio Tort czyli truskawki, pistacje… i kogel-mogel

– Mamo, kiedy wreszcie będzie ten mój Dzień Dziecka? – pyta synek drugi po raz dziesiąty. – Kochanie, to jest święto wszystkich dzieci, moje też… – odpowiadam. Tu następuje dłuższa chwila konsternacji malującej się na twarzy grymasem wielkiego zdziwienia nad światem. – W tym samym dniu??? Nasze cudaczki czekały na ten dzień prawie jak na przyjście…

Czytaj dalej

Cramique express

Obiecałam Wam ten przepis całkiem niedawno przy okazji przepysznego craquelin (tam w uwagach znajdziecie więcej informacji o wypieku). Cramique jest niezwykle prosty i szybki w przygotowaniu, idealny na śniadanie, nawet na sucho, choć ja nie mogę sobie darować odrobiny syropu z Liège, ze szklanką mleka. Podchodziłam do niego nieufnie, bo nie przepadam za rodzynkami. Wyszedł…

Czytaj dalej