Proste naleśniki bezglutenowe. Lepsze od tradycyjnych.
Chyba nikt nie lubi restrykcji i przymusu. Bardzo mi nie po drodze z moją nietolerancją glutenu, nawet jeśli dzięki niej wciąż odkrywam nowe smaki i produkty. Tęskno mi do starych smaków. Co tu dużo mówić – do drożdżówek, rogali, tart i racuchów. I bardzo mi tęskno do naleśników.
