Zupa-krem z kalafiora z tahini cd.

To może już jednak kwestia wieku… te huśtawki nastrojów? Od wspominanej ostatnio nostalgii po dzisiejsza euforię? Tak z dnia na dzień? Okey… taki dystans jest jeszcze chyba znośny (muszę zapytać otoczenie) gorzej, gdy częstotliwość się zwiększa… Pytacie, co u nas słychać. Sezon szarlotkowy otwarty. Pomidorowy jeszcze chwileczkę, jeszcze momencik. Z powyższym związane są 2 kwestie….

Czytaj dalej

Krem paprykowy z pietruszką.

    Znowu mam to poczucie bezsilności. Biegnę wzdłuż jadącego pociągu, widzę wyciągniętą w moją stronę dłoń. Wystarczy tylko przyspieszyć, sprężyć ciało i umysł, i dać się wciągnąć, i nie mogę. Choć wydaje mi się, że chcę. Pewności jednak nie mam. W chwilach takich jak te uzmysławiam sobie, jaka moc tkwi w rutynie. Można wobec…

Czytaj dalej

Sałatka z tuńczykiem i dressingiem musztardowym.

Kiedy czytacie ten wpis my już zapewne (mam taką nadzieję) jesteśmy z powrotem. Wróciliśmy z wakacji, a posty nadal się publikują. Niech żyje genialna myśl człowiecza i dobra organizacja! Bardzo lubię to połączenie składników. Tuńczyk i pomidory, do tego czarne oliwki i odrobina czerwonej cebuli. Szczególnie teraz, gdy pomidorów takie dobro wokół. Kiedy zabrałam się…

Czytaj dalej

Rabanadas czyli french toast po portugalsku.

 Wszystko, co związane jest z Portugalią, kojarzyć mi się będzie najpiękniej, najlepiej. I mimo, że udało mi się spełnić marzenie, by tam pojechać, mam wrażenie, że teraz tęsknię jeszcze bardziej, intensywniej. O naszej podróży pisałam Wam tutaj, tutaj i jeszcze tutaj. W planach na najbliższy rok jest kolejny wyjazd, po prostu muszę tam pojechać, dać…

Czytaj dalej

Zupa krem z kopru włoskiego i pomidorów.

 Jak każdego roku mniej więcej o tej właśnie porze zasiadam przed komputerem z lekką pustką w głowie. Może inni tę umiejętność posiadają, mi jest dość trudno napisać kilka/kilkanaście tekstów do bloga na raz, z wyprzedzeniem. Wszystko dokładnie rozplanowane, sesje przygotowane, zdjęcia obrobione, dwie publikacje w tygodniu, tylko skąd wytrzasnąć polot do tych wszystkich tekstów??? Wspomnieniami…

Czytaj dalej

Luang prabang i „Projekt Prawda”.

„Po pierwsze, przyjaciele. A poza tym: chcieć niezbyt wiele. Wyzwolić się z kultu młodości. Cieszyć się pięknem. Nie dbać o sławę. Wyzbyć się pożądliwości. Nie mieć pretensji do świata. Nie pouczać. Nie szukać szczęścia. Nie wierzyć w sprawiedliwość świata. Z zasady ufać ludziom. Nie skarżyć się na życie. Unikać rygoryzmu i fundamentalizmu.” Mam takie poczucie,…

Czytaj dalej

Prosta zupa krem z bobem i cukinią.

    Bób to zdecydowanie jedno z moich ulubionych warzyw. Niezmiennie kojarzyć mi się będzie z rzędami łodyg sięgających pół uda na działkowych grządkach. Zrywałam z nich nabrzmiałe strąki. To był stały punkt letniego scenariusza. A lato wtedy nigdy nie zawodziło… Kiedy bardzo tęsknię za latem, kupuję sobie mrożony bób i piekę. Łuskanie bobu to…

Czytaj dalej

Rasadaar salad.

 Po powrocie do domu czuję się jak przemytnik. Przez francuską granicę, w nogawkach spodni, przewiozłam spore ilości piasku. Za uszami, we włosach, też swoje miałam. Wiozłyśmy ze sobą ekspres do kawy, wygodne buty, kubek (nie ruszam się bez mojego ulubionego, tak już mam) i kapelusz słoneczny (słownie – jeden, ale dałyśmy radę). (Na wszelki wypadek…

Czytaj dalej

Zupa z fasolką szparagową i bobem.

Ktoś napisał dziś rano na Instagramie o tegorocznym lecie. Smutne i przygnębiające. Ludzie giną w atakach, których częstotliwość się wzmaga, GB wychodzi z Unii, a i samego lata jakby nie było (przynajmniej w tej części Europy). Szaro i zimno.  Trudno się z tym nie zgodzić. Piątkowy poranek zazwyczaj cieszy perspektywą weekendu, dziś jednak… Pamiętam, jak…

Czytaj dalej